12h28 CET
10/03/2026
Po ostatecznym uniewinnieniu przez szwajcarski wymiar sprawiedliwości w sierpniu 2025 roku po dziesięciu latach postępowania w sprawie oszustwa, które doprowadziło do jego wizerunkowego upadku, były kapitan francuskiej reprezentacji piłkarskiej złożył pod koniec listopada pozew na trzech członków FIFA. Platini stwierdził, że jest zdecydowany „nie odpuścić ludziom, którzy go skrzywdzili”.
- To pierwszy krok, będą kolejne – skomentował trzykrotny zdobywca „Złotej Piłki” w wywiadzie udzielonym w poniedziałkowy wieczór w programie „L’After foot” na kanale RMC.
- Nie zamierzam odpuścić ludziom, którzy mnie skrzywdzili. To osoby, które oskarżały mnie o wiele rzeczy, zanim zapadł oficjalny wyrok. I które ujawniły to gazetom, żeby mnie pogrążyć. To pierwsza część. A potem może być druga część, sprawa cywilna… Nie poddam się – dodał.
Według źródła bliskiego sprawie, skarga o zniesławienie dotyczy publicznych oświadczeń trzech byłych członków FIFA, których nazwisk nie ujawniono, a którzy mówili o oskarżeniach pod jego adresem około dziesięciu lat temu.
Platini i Sepp Blatter, ówczesny prezydent FIFA, byli oskarżeni o oszustwa, fałszerstwa, niewłaściwe zarządzanie i sprzeniewierzenia dwóch milionów franków szwajcarskich (1,8 miliona euro) ze środków FIFA w 2011 roku. Obaj tłumaczyli wówczas, że była to zapłata za pracę, jaką Francuz wykonywał dla FIFA między 1998 a 2002 rokiem, ale z powodu kłopotów finansowych światowej centrali nie mógł otrzymać jej od razu, dlatego zawarli oni ustną umowę - bez świadków - o odłożeniu płatności.
Ujawnienie sprawy w połowie 2015 roku, tuż po rezygnacji Blattera, w atmosferze skandali, zablokowało Platiniemu szansę na prezesurę FIFA, otwierając drogę Gianniemu Infantino, ówczesnej prawej ręce Francuza w UEFA.
W programie RMC Platini powtórzył swoją opinię na temat obecnego szefa światowego futbolu. - Nie sądzę, żeby był dobry w polityce. Jest dobrym administratorem – oświadczył były piłkarz i trener reprezentacji Francji, który był pytany o bliskie powiązania Infantino z niektórymi głowami państw, w tym z Donaldem Trumpem.
- Jest wielkim fanem ludzi bogatych i wpływowych. Zawsze taki był - podsumował.(PAP)
mask/ af/