08h07 CET
10/03/2026
Biało-czerwoni, którzy w grupie eliminacyjnej zajęli drugie miejsce, za Holendrami, po raz trzeci z rzędu o udział w wielkiej imprezie muszą walczyć w barażach. Dwa wcześniejsze podejścia - do mundialu 2022 w Katarze i mistrzostw Europy 2024 w Niemczech - zakończyły się ich sukcesem.
Spotkanie z Albańczykami odbędzie się na PGE Narodowym. Jeżeli piłkarze Urbana zwyciężą, zmierzą się pięć dni później w finale barażowym na wyjeździe z lepszym zespołem z pary Ukraina - Szwecja. Natomiast pokonani w półfinałach rozegrają 31 marca ze sobą spotkanie towarzyskie.
Ukraina, jako drużyna losowana z najwyższego koszyka w barażach, będzie gospodarzem potyczki ze Szwecją. Z powodu toczącej się na jej terenie wojny nie może tam grać, więc wybrała na „domowy” obiekt w marcowych meczach stadion Levante w Walencji.
Jeżeli Szwecja pokona Ukrainę, miejscem finału barażowego z Polską lub Albanią będzie Sztokholm (Solna).
- Zgrupowanie rozpocznie się 23 marca i do meczu z Albanią odbywać się będzie w Warszawie. Natomiast dalsza część zależna jest oczywiście od tego, z kim nasza kadra rozegra drugi mecz pod koniec marca - przekazał PAP rzecznik prasowy reprezentacji Polski Emil Kopański.
Jak dodał, lista powołanych piłkarzy zostanie ogłoszona w piątek 20 marca w godzinach popołudniowych.
Na razie nie wiadomo, gdzie (i o jaką stawką) zagra reprezentacja Polski 31 marca. Pod względem logistycznym jest to więc dość trudne zgrupowanie, choćby w kwestii rezerwacji hoteli i organizacji treningów.
- Oczywiście jest to dość niestandardowa sytuacja, ale mieliśmy już z taką do czynienia przy okazji meczów barażowych o awans do mistrzostw Europy w 2024 roku. Wówczas byliśmy przygotowani na dwie opcje – wyjazd do Finlandii lub Walii (ostatecznie Polska grała finał barażowy w walijskim Cardiff i zwyciężyła po rzutach karnych - PAP). Podobnie jest w tym przypadku, przygotowania czynione są dwutorowo, by być gotowym na każdy scenariusz - zapewnił Kopański.
Jak to wygląda w praktyce – np. gdzie odbędą się treningi w kolejnych dniach po meczu z Albanią?
- Wiele zależy od tego, z kim przyjdzie nam się zmierzyć w drugim spotkaniu. Boiska treningowe są zabezpieczone w obu opcjach – zarówno w przypadku meczu z Ukrainą, jak i ze Szwecją. Dokładny plan zostanie przedstawiony tuż po zakończeniu spotkania z Albanią, gdy będziemy mieli już pełną jasność - dodał.
W mistrzostwach świata po raz pierwszy wystąpi 48 drużyn. Turniej w USA, Meksyku i Kanadzie odbędzie się w dniach 11 czerwca - 19 lipca. Zwycięzca „polskiej” ścieżki barażowej trafi do grupy F, gdzie jego rywalami będą Holandia, Japonia i Tunezja.
Ile federacje uczestniczące w barażach o awans dostały od Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej (FIFA) propozycji dotyczących bazy na turniej? I czy PZPN ma ewentualnie jakiś wybór?
- Federacje otrzymały od FIFA pełen katalog baz turniejowych, dostępny także publicznie. Finaliści mieli obowiązek wybrać maksymalnie pięć baz, które zostaną później przydzielone przez organizatorów. To, która drużyna znajdzie się ostatecznie w konkretnej bazie, jest zależne od wielu czynników. W pierwszej kolejności decyduje ranking FIFA, w dalszych takie aspekty jak odległość do miast-gospodarzy czy nawet środki transportu, którymi drużyny będą podróżować na mecze - przyznał Kopański.
- Finaliści, którzy zapewnią sobie awans w barażach, będą wybierać z mniejszej liczby dostępnych jeszcze baz - dodał.
Triumfator „polskiej” ścieżki barażowej rozegra jeden mecz w Meksyku, a dwa kolejne w Stanach Zjednoczonych. Najpierw zmierzy się 15 czerwca z Tunezją w Guadalupe/Monterrey. Pięć dni później w Houston z Holandią, a 26 czerwca w Arlington/Dallas – z Japonią.
Czy PZPN ma już preferencje dotyczące wyboru kraju, w którym kadra Urbana - w razie awansu - będzie stacjonować?
- W tej chwili trudno jeszcze mówić o konkretnej lokalizacji bazy spośród tych zawartych w katalogu. Z pewnością będzie ona zlokalizowana w strefie, w której reprezentacja Polski może rozgrywać mecze fazy grupowej - odparł rzecznik reprezentacji.
Niewykluczone, że wpływ na wybór baz niektórych uczestników MŚ 2026 będzie mieć napięta sytuacja w Meksyku. Po śmierci barona narkotykowego „El Mencho” doszło w tym kraju do niepokojów społecznych i licznych aktów przemocy.
- Takie sytuacje są zawsze niepokojące, jednak FIFA z pewnością jest gotowa na każdy scenariusz. W obecnym momencie ta sytuacja nas nie dotyczy, ponieważ nie jesteśmy jeszcze finalistami mundialu. Organizatorzy na pewno mają kilka opcji, gdyby – czego oczywiście wszyscy pragnęlibyśmy uniknąć – sytuacja nie uległa deeskalacji - przyznał Kopański.
Przed każdą wielką imprezą piłkarską FIFA organizuje specjalne warsztaty dla uczestników, m.in. dotyczące kwestii organizacyjnych i medialnych. PZPN zapewnia, że trzyma rękę na pulsie.
- Polska delegacja uczestniczyła już w warsztatach FIFA, zorganizowanych przy okazji grudniowego losowania grup mistrzostw świata. Wszystkie zmiany we wszelkich zakresach są na bieżąco przesyłane do zainteresowanych federacji, więc w każdym zakresie PZPN jest poinformowany - zakończył rzecznik prasowy reprezentacji.
Maciej Białek (PAP)
bia/ cegl/