17h08 CEST
03/06/2026
To dopiero trzeci występ Chwalińskiej w zasadniczej części wielkoszlemowych zmagań. W 2022 roku była w 2. rundzie Wimbledonu, a w 2025 przegrała pierwszy mecz w Australian Open.
W 1. rundzie w Paryżu Polka wygrała z mistrzynią olimpijską Chinką Qinwen Zheng 6:4, 6:0, a następnie w takim samym stosunku z rozstawioną z numerem 23. Belgijką Elise Mertens. W 3. rundzie pokonała Greczynkę Marię Sakkari 1:6, 6:3, 6:2, a potem Francuzkę Diane Parry 6:3, 6:2 i Rosjankę Annę Kalinską (22.) 7:6 (7-3), 6:3.
Chwalińska, która w rankingu zajmuje 114. miejsce i musiała przebijać się przez kwalifikacje, jest już pewna, że po French Open pierwszy raz znajdzie się w najlepszej setce listy WTA. Wirtualnie zajmuje teraz 30. miejsce.
Sznajder pierwszy raz w Paryżu dotarła poza drugą rundę. W środę sensacyjnie pokonała liderkę rankingu Białorusinkę Arynę Sabalenkę 3:6, 7:5, 6:0.
Chwalińska i Sznajder mierzyły się wcześniej raz - w turnieju rangi ITF w Stambule cztery lata temu górą była Rosjanka.
O 15. w pierwszym półfinale pogromczyni Igi Świątek i podopieczna trenerki Sandry Zaniewskiej Marta Kostiuk (15.) zagra z Rosjanką Mirrą Andriejewą (8.). Po nich na kort wyjdą Chwalińska i Sznajder. (PAP)
wkp/ sab/