08h07 CET
28/02/2026
Fręch rozpoczęła od prowadzenia 2:0, ale szybko Czeszka (34. WTA) wyrównała stan rywalizacji. Wydarzenia na korcie szybko udowodniły, że własne podanie nie będzie atutem zawodniczek. Po podwójnym błędzie serwisowym rywalki Polce brakowało już tylko jednego gema do wygrania seta. Łodzianka szansę wykorzystała, w czym walnie pomogła Bouzkova, posyłając piłkę w siatkę.
W drugim secie zawodniczki początkowo zdecydowanie poprawiły serwis. Czeszka, klasyfikowana 23. pozycje wyżej od Fręch, zaliczyła jako pierwsza break pointa (3:1). Podmuchy wiatru chwilowo zaczęły oddziaływać na tor lotu piłki. To utrudniało wykorzystywanie własnego podania. Upał także nie był sprzymierzeńcem tenisistek. Podopieczna Andrzeja Kobierskiego nie bała się ryzyka i doprowadziła do stanu 4:4. Końcówka partii należała jednak do Czeszki, co oznaczało dziesiąte przełamanie w meczu.
W ostatniej partii dalej trwała zacięta walka obfitująca w długie wymiany zagrań. Bouzkova, uskarżająca się na skurcze prawej pachwiny, przy stanie 4:3 dla Łodzianki, poprosiła o przerwę medyczną. Czeszka nie chciała skreczować, ale po wznowieniu gry miała duże problemy z poruszaniem się na korcie. Polka przy podaniu rywalki wykorzystała drugą piłkę meczową. Oznacza to powrót do czołowej „50” rankingu.
Do tej pory aktualne trzecie rakiety swoich federacji miały remisowy bilans pojedynków 1-1.
Fręch została pierwszą Polka, która awansowała do najlepszej czwórki imprezy rozgrywanej w Meridzie.
Jej rywalką w półfinale będzie zwyciężczyni meczu pomiędzy Chinką Shuai Zhang (86.) a pogromczynią Magdy Linette w 2. rundzie reprezentantką Andory Victorią Jimenez Kasintsevą (122.). (PAP)
mask/ af/