20h58 CEST
31/05/2026
Dla Andrei Maldery mecz z Polską był debiutem na stanowisku selekcjonera reprezentacji Ukrainy. Włoch na pomeczowej konferencji nie ukrywał dobrego nastroju.
- Nie mógłbym sobie wymarzyć lepszego pierwszego meczu. Zawodnicy uprościli mi ten debiut, bo od pierwszego treningu mi zaufali. W ciągu dwóch dni zrobiliśmy coś bardzo trudnego i jestem bardzo zadowolony z wykonanej pracy. Zawodnicy wlali we mnie dużo odwagi i nadziei – przyznał Maldera.
Selekcjoner niebiesko-żółtych zaraz jednak dodał, że wszystko najtrudniejsze dopiero przed jego zespołem.
- Kiedy się wygrywa, to każdy jest zuchem. W piłce nożnej jest jednak tak, że bardzo szybko, w kilka sekund wszystko może się zmienić. Cieszę się z tego zwycięstwa, ale musimy zachować równowagę i pokorę. Zagraliśmy dzisiaj dobry mecz, ale nie uniknęliśmy błędów. Mówiłem, że chcę, aby cały zespół bronił i cały atakował. I tak dzisiaj było. Wierzę jednak, że możemy zagrać o wiele lepiej. To, co dzisiaj było najlepsze w naszej grze, to charakter. Najtrudniejsze dopiero się zacznie – przyznał trener Ukrainy.
Maldera odniósł się też do atmosfery panującej na Tarczyński Arenie.
- Dziękujemy polskiej federacji za piękne przyjęcie na wspaniałym stadionie. Największą radość sprawili nam dzisiaj kibice, którzy pojawili się na trybunach i nas głośno wpierali. Powiedziałem przed meczem moim piłkarzom, że muszą zagrać dla naszych kibiców. I tak zagrali, za co im dziękuję – podsumował Włoch.(PAP)
marw/ af/