14h58 CEST
31/05/2026
To dopiero trzeci występ Chwalińskiej w zasadniczej części wielkoszlemowego turnieju. W 2022 roku była w 2. rundzie Wimbledonu, a w 2025 przegrała pierwszy mecz w Australian Open.
W 1. rundzie w Paryżu Polka wygrała z mistrzynią olimpijską Chinką Qinwen Zheng 6:4, 6:0, a następnie w takim samym stosunku z rozstawioną z numerem 23. Belgijką Elise Mertens. W 3. rundzie pokonała Greczynkę Marię Sakkari 1:6, 6:3, 6:2.
Chwalińska, która w rankingu zajmuje 114. miejsce i musiała przebijać się przez kwalifikacje, jest już pewna, że po French Open pierwszy raz znajdzie się w najlepszej setce listy WTA. Wirtualnie zajmuje teraz 75. miejsce.
Parry na liście WTA jest 92., a wirtualnie 54. Ma za sobą znacznie więcej występów w Wielkim Szlemie, ale również nigdy wcześniej nie zaszła tak daleko.
Ich mecz zaplanowano jako drugi, po spotkaniu Włocha Flavio Cobollego z Amerykaninem Zacharym Svajdą, które zacznie się o 11.00.
Chwalińska niespodziewanie jest ostatnią Polką, która pozostała w rywalizacji. W niedzielę Iga Świątek w 1/8 finału przegrała z Ukrainką Martą Kostiuk 5:7, 1:6. (PAP)
wkp/ cegl/