19h38 CEST
06/06/2026
Maja Chwalińska przegrała z rozstawioną z numerem ósmym rosyjską tenisistką Mirrą Andriejewą 3:6, 2:6 w finale wielkoszlemowego turnieju French Open na kortach ziemnych w Paryżu.
„Za Mają pierwszy wielkoszlemowy finał. Głęboko wierzę, że nie ostatni. Tym razem się nie udało, ale i tak jesteśmy z Ciebie bardzo dumni!” - napisał premier na X.
Minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki podkreślił, że Chwalińska jest inspiracją dla młodych sportowców m.in. pod względem walki, charakteru i niezłomności. „Cała Polska jest z Pani dumna” - dodał.
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że historia Chwalińskiej uczy, iż „nigdy nie można się podawać, zawsze trzeba walczyć”. „Dziś dzień jej ogromnego sukcesu” - dodał na X.
Wiceprezes PiS, kandydat partii na premiera Przemysław Czarnek podkreślił, że Maja wygrała „serca kibiców, szacunek rywalek i miejsce w historii”. Inny wiceprezes PiS Tobiasz Bocheński napisał, że Andriejewa „grała świetnie, ale gwiazda tegorocznego Roland-Garros jest tylko jedna”.
Gratulacje i podziękowania za emocje, które dostarczyła kibicom podczas swojej drogi na French Open, złożyli także m.in. wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, szef MSWiA Marcin Kierwiński, minister aktywów państwowych Wojciech Balczun, poseł PiS Michał Wójcik czy prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.
24-letnia Chwalińska jako czwarta polska tenisistka wystąpiła w decydującym meczu singla w Wielkim Szlemie. Występ Chwalińskiej w finale oznacza, że w poniedziałkowym notowaniu listy WTA będzie 21. Wcześniej nigdy nie plasowała się w najlepszej setce. Andriejewa wskoczy na szóste. (PAP)
kl/ mhr/