06h57 CEST
22/06/2026
Stawką meczu dla obu drużyn było nie tylko objęcie prowadzenie w grupie G, ale też odniesienia pierwszego zwycięstwa w historii występów w mistrzostwach świata. Egipt i Nowa Zelandia grały już w przeszłości w MŚ, ale zawsze kończyły je bez wygranej.
Spotkanie miało dwa oblicza. W pierwszej połowie imponowała świetnie zorganizowana Nowa Zelandia. Największe gwiazdy Egiptu – Mohamed Salah i Omar Marmoush - grały dość schematycznie i ich akcje nie przynosiły efektów.
Nowa Zelandia nie ograniczała się też tylko do obrony. W 15. minucie prowadzenie dał jej Finn Surman, który kompletnie niepilnowany popisał się skuteczną główką po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.
W drugiej połowie obraz gry uległ zmianie. Egipcjanie zepchnęli rywali do głębokiej defensywy. Nowozelandczycy mieli fragmentami problem z opuszczeniem własnej połowy.
„Faraonowie" grali kombinacyjnie, często wymieniając się pozycjami. Pierwszy raz efekt przyniosło to w 58. minucie. Dośrodkował Mohamed Hany, a głową trafił Mostafa Ziko.
Później dwukrotnie błysnął Salah. Najpierw, w 67. minucie, po kombinacyjnej grze z Ziko, płaskim strzałem dał swojej drużynie prowadzenie. Kwadrans później były gwiazdor Liverpoolu zagrał piłkę z rzutu rożnego na krótki słupek, a z bramki głową cieszył się wprowadzony chwilę wcześniej Trezeguet.
Egipt do końca kontrolował wydarzenia na boisku. Z czterema punktami objął prowadzenie w tabeli. Po dwa mają Iran i Belgia, które wcześniej ze sobą bezbramkowo zremisowały. Nowa Zelandia ma punkt.
W ostatniej kolejce 26 czerwca Egipt zagra z Iranem, a Nowa Zelandia z Belgią.
Nowa Zelandia - Egipt 1:3 (1:0).
Bramki: dla Nowej Zelandii - Finn Surman (15-głową); dla Egiptu - Mostafa Ziko (58-głową), Mohamed Salah (67), Trezeguet (82-głową).
Żółte kartki: Nowa Zelandia - Sarpreet Singh, Callum McCowatt; Egipt - Mohanad Lasheen.
Sędzia: Omar Al Ali (Zjednoczone Emiraty Arabskie). Widzów: 52 497. (PAP)
wkp/