06h27 CEST
22/06/2026
W siódmym meczu finału Orlen Basket Ligi Legia pokonała Orlen Zastal Zielona Góra 78:70 i wygrała rywalizację play off 4-3. Tym samym obroniła tytuł, który wywalczyła przed rokiem. To dziewiąte złoto w historii klubu, a drugie Pluty.
W ostatnim spotkaniu reprezentant Polski uzyskał 15 punktów, miał pięć asyst i trzy zbiórki. Największą zdobycz odnotował w drugim pojedynku finałowym, gdy miał 27 pkt oraz dziewięć asyst.
- To niesamowite uczucie zdobyć miano MVP przed własną publicznością, ale to zasługa wszystkich w zespole. Największa naszą siłą było to, że w każdym momencie spotkania, w każdym meczu inny zawodnik mógł wziąć odpowiedzialność za drużynę i to robił to. Były lepsze i gorsze chwile, ale cel był zawsze jeden. Gdy doszliśmy do finału, to nie miałem wątpliwości, że wygramy – powiedział Pluta, który w nagrodę otrzymał pamiątkową statuetkę oraz wysokiej klasy zegarek, a po końcowej syrenie był rozrywany przez kibiców, którzy prosili o autograf czy zdjęcie.
Koszykarz, który otrzymał powołanie na rozpoczęte w niedzielę w Krakowie zgrupowanie reprezentacji przed meczami eliminacji mistrzostw świata, przyznał, że czuje się zmęczony fizycznie, ale... da radę same wrócić do domu.
- Dam radę, choć jestem poobijany i zmęczony. Można powiedzieć, że to był najtrudniejszy, najbardziej zacięty mecz, bo ostatni. Ile potrzebuję wolnego od trenera kadry Igora Milicicia? Tyle, ile dostanę. Oczywiście wiem, że to nie jest mi „obiecane”, ale taką mam nadzieję. Jestem w rytmie meczowym, więc myślę, że będzie mi łatwej w drużynie narodowej niż kolegom, którzy nie grali przez kilka tygodni – dodał.
Polska jest liderem tabeli w swojej grupie eliminacji z kompletem zwycięstw. 3 lipca zagra w Wiedniu z Austrią, a 6 lipca w Krakowie z Holandią. Niezależnie od wyników ma już pewny awans do II fazy kwalifikacji MŚ Katar 2027. (PAP)
olga/ pp/