15h57 CEST
28/06/2026
Hiszpania zajęła pierwsze miejsce w grupie H; w 1/16 finału podopieczni Luisa de la Fuente zmierzą się z Austrią.
Według madryckiego dziennika „ABC”, piłkarzom daleko jeszcze do tego, co pokazywali chociażby na ostatnich mistrzostwach Europy. W ocenie gazety w fazie grupowej reprezentacja położyła nacisk na wyniki, nie na jakość gry.
Hiszpania rozczarowała w pierwszym meczu przeciwko Republice Zielonego Przylądka, jedynie bezbramkowo remisując z drużyną, która potem okazała się jedną z rewelacji fazy grupowej. Po wysokim zwycięstwie 4:0 nad Arabią Saudyjską, w ostatnim meczu „La Roja” pokonała 1:0 Urugwaj, który tym samym pożegnał się z turniejem.
Media podkreślają jednocześnie, że drużyna przeszła przez fazę grupową nie tracąc ani jednej bramki. Dziennik „El Pais” podkreślił „świetną grę obronną” reprezentacji, ale też „brak tej szybkości rozgrywania piłki, która czyniła ją wyjątkową”.
„W historii mistrzostw świata nie brakuje przykładów mistrzów, którzy mieli słaby początek, ale potrafili się podnieść i ostatecznie zdobyć tytuł” – napisał „ABC”, przypominając trudne początki Włochów w 1982 r., Hiszpanii w 2010 r. czy Argentyny w 2022 r., która w pierwszym swoim meczu w grupie przegrała z Arabią Saudyjską.
Hiszpańskie media liczą właśnie na taki scenariusz, że podopieczni Luisa de la Fuente będą poprawiać się z meczu na mecz. W kolejnym pojedynku będą musieli poradzić sobie z Austrią, która awansowała do kolejnej rundy, remisując 3:3 w ostatnich minutach meczu przeciwko Algierii.
Pomimo niepewnego początku Hiszpanie pozostają jednym z głównych faworytów turnieju. Piłkarze wierzą w swojego trenera, który poprowadził ich m.in. do mistrzostwa Europy w 2024 r.
- Luis de la Fuente bardzo dobrze zna wszystkich zawodników (…). Jesteśmy spokojni i wierzymy w siebie – podkreślił jeden z liderów zespołu Mikel Oyarzabal, cytowany przez portal El Confidencial.
Hiszpański szkoleniowiec ma kilka zmartwień przed meczem z Austrią, m.in. kontuzję Nico Williamsa czy nienajlepszą formę pomocnika Rodriego. Dziennik „El Mundo” podkreśla jednak również jasne strony drużyny: różnicę, jaką robi Lamine Yamal, nawet kiedy ma słabszy dzień, niezawodną obronę czy jakość Daniego Olmo.
Z Madrytu – Marcin Furdyna (PAP)
mrf/ krys/