17h08 CEST
30/05/2026
Lekkoatletka była bardzo zadowolona ze złamania granicy 4 minut już na początku sezonu.
- Mogło być jeszcze szybciej, bo wiatr na stadionie Zawiszy daje się we znaki. Jest jednak bardzo dobrze, bo miałam już 23 maja bardzo szybkie 800 m w Los Angeles - mówiła Kazimierska, która na co dzień trenuje za oceanem.
W Kalifornii pokonała 800 m bardzo dobrym czasie 1.58,18, w Bydgoszczy na 1500 m było 3.59,99.
- Jest bardzo szybko na treningach. Osiemsetka wyszła bardzo dobrze kilka dni temu. Dwa dni temu przyleciałam do Polski. Jak na zmianę strefy czasowej to jest to naprawdę dobry start. Czuję się swobodnie, w kontrolowanym biegu złamałam 4 minuty - oceniła Kazimierska, siódma zawodniczka mistrzostw świata w Tokio z ubiegłego roku.
4 czerwca w bardzo mocnej stawce wystartuje w Rzymie w Mityngu Diamentowej Ligi.
- Tam będą bardzo dobre warunki do biegania. Ma być ciepło, ale bieg będzie późnym wieczorem, co powinno mi tylko sprzyjać. Zobaczymy co będzie, ale stawka w Rzymie będzie naprawdę bardzo mocna - stwierdziła specjalistka od biegów średnich pochodząca z Włocławka.
- Nie będę ukrywać, że celem jest otwarcie woreczka z medalami imprez międzynarodowych w tym sezonie. Celuję w podium mistrzostw Europy w Birmingham w sierpniu. Do tego zmierzam. Po to trenuję - powiedziała Kazimierska.
Przyznała, że cały rok była zdrowa i teraz zbiera żniwa systematycznej pracy bez kontuzji.
Tomasz Więcławski (PAP)
Wideo dostępne na: https://wideo.pap.pl/pap-media,101/klaudia-kazimierska-nie-ukrywam-ze-celem-jest-medal-me-w-birmingham,91834 i https://wideo.pap.pl/pap-media,101/klaudia-kazimierska-nie-ukrywam-ze-celem-jest-medal-me-w-birmingham,91831 (wersja surowa do edycji).
twi/ cegl/