Wszystkie informacje sportowe w zasięgu ręki

login_confirmation_credentials

Igrzyska 2026 - Klaebo na czele olimpijskiego panteonu nie tylko w Norwegii

19h28 CET

22/02/2026

Zimą 1206 roku Torstein Skevla i Skjervald Skrukka ruszyli z małym Haakonem Haakonssonem z okolic Lillehammer przez skute lodem góry do Oesterdalen. Uchronili przyszłego króla przed śmiercią z rąk politycznych przeciwników. Od tej historii wzięła się tradycja Birkebeinerrennet – jednego z najbardziej prestiżowych biegów narciarskich na świecie. Na dystansie 54 kilometrów z Rena do Lillehammer każdy uczestnik niesie plecak o wadze 3,5 kilograma, tyle, ile według tradycji miał ważyć dwuletni królewicz.

Wigilia 1998 roku, mieszkanie na Kjelsaas w Oslo. Podłużna paczka z napisem „Dla Johannesa. Od dziadka”. Używane narty, parkiet i chłopiec, który nie potrafił usiedzieć w miejscu.

Kaare Hoesfloet, dziadek przyszłego mistrza olimpijskiego, stał się współtwórcą projektu. Odbierał wnuka ze szkoły, budował skocznie w Bymarka, smarował narty. Gdy Johannes miał 16 lat i rozwój fizyczny zatrzymał się na kilka sezonów, wielu jego rówieśników w podobnym momencie traciło wiarę w siebie. Dziadek wspominał w rozmowie ze stacją NRK, jak usłyszał wtedy od wnuka: „Nie chcę być możliwie najlepszym. Chcę być najlepszy”.

Granica została ustalona wcześnie – młody Klaebo miał zacząć wygrywać do 23. roku życia. W lutym 2016 roku, jeszcze przed 20. urodzinami, zdobył trzy złota mistrzostw świata juniorów. W 2018 roku w Pjongczangu został najmłodszym mistrzem olimpijskim w historii męskich biegów narciarskich. Miał 21 lat.

Obok dziadka od początku stał ojciec. Haakon Klaebo w projekcie „Johannes” nie był tylko tatą na trybunach. W 2017 roku ograniczył własną pracę zawodową, by zostać menedżerem syna. W Norwegii zaczęto mówić o „Klaebo AS” – rodzinnej firmie zarządzającej jednym z najcenniejszych sportowych brandów kraju.

W 2019 roku negocjacje z Norweskim Związkiem Narciarskim ciągnęły się miesiącami. Spór dotyczył granicy między życiem prywatnym a reprezentowaniem kadry oraz praw marketingowych.

„Chodzi o to, kiedy jest prywatny, a kiedy reprezentuje związek” – powiedział wówczas ojciec w rozmowie z „VG”. Klaebo podpisał kontrakt, ale dał do zrozumienia, że nowoczesny sportowiec nie jest wyłącznie elementem federacyjnej machiny.

Równolegle rosła marka. Kontrakty sponsorskie, kampanie reklamowe, vlogi z treningów. Gdy Orkla wycofała reklamę z półnagim Klaebo po krytyce dotyczącej seksualizacji w marketingu słodyczy, w Norwegii rozgorzała debata nie o jego formie, lecz o granicach reklamy.

W cieniu rozwijało się życie prywatne. W 2018 roku ogłosił związek z Pernille Doesvik. W 2025 roku zaręczyli się. Kupili dom na Byaasen w Trondheim – z panoramą na miasto i bliskością Bymarka, która pozwala wyjść z domu prosto na trening.

Sportowa droga nie była pozbawiona cieni. W Oberstdorfie w 2021 roku wygrał w mistrzostwach świata bieg na 50 kilometrów, by po chwili zostać zdyskwalifikowany po kolizji z Aleksandrem Bolszunowem. Mówiono, że jest wybitnym sprinterem, ale brakuje mu dystansowego złota. Odpowiedział wynikami – triumfami w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, zwycięstwami w Tour de Ski i kolejnymi tytułami mistrza świata.

Prawdziwy przełom, choć miał już pięć złotych medali olimpijskich, nastąpił jednak w tegorocznych igrzyskach.

Klaebo zdobył komplet sześciu złotych medali, wygrywając wszystkie możliwie męskie konkurencje, czym powtórzył wyczyn z ubiegłorocznych MŚ w Trondheim. Łącznie ma dziś 13 medali olimpijskich, w tym 11 z najcenniejszego kruszcu, co jest rekordem zimowych igrzysk. Częściej stanął już na najwyższym stopniu podium niż Bjoern Daehlie, Marit Bjoergen czy Ole Einar Bjoerndalen.

Tym samym dołączył do elitarnego grona sportowców z dwucyfrową liczbą złotych medali olimpijskich – przez lata samotnie reprezentowanego przez Michaela Phelpsa. Amerykański pływak przywitał Norwega publicznie i pogratulował mu na zakończenie tegorocznych igrzysk.

W kraju, w którym osiem złot olimpijskich przez lata uchodziło za granicę niemal mityczną, 11 zmienia perspektywę. Norwegia nie produkuje mistrzów seryjnie, ona ich... kanonizuje. Być najbardziej utytułowanym zimowym olimpijczykiem w historii oznacza stanąć na czele narodowego panteonu.

Klaebo zrobił to jako syn, wnuk i partner. Projekt rodzinny okazał się silniejszy niż system. Od Wigilii 1998 roku do sześciu złot w Mediolanie prowadziła droga przez treningi o szóstej rano, twarde negocjacje, medialne burze i chwile zwątpienia.

Można biec przez góry z królem na plecach. Można też dostać od dziadka używane narty i postanowić, że celem nie jest być jak najlepszym. Celem jest być najlepszym. W Norwegii to zdanie ma ciężar 3,5 kg historii albo 11 olimpijskich złotych medali.

Z Oslo - Mieszko Czarnecki (PAP)

cmm/ pp/

eyJpZCI6IlBBUDUzNTg4MDIzIiwiY29uX2lkIjoiUEFQNTM1ODgwMjMiLCJhY19pZCI6IjM2NjUyNjYiLCJmcmVlX2NvbnRlbnQiOiIiLCJwYWdfbWFpbl9mcmVlIjoiMCIsImFwaV9wcm92X2lkIjoiUEFQIiwicHJvdl9pZCI6IlBBUCIsInR5cGUiOiJuZXdzIiwidGl0bGUiOiJJZ3J6eXNrYSAyMDI2IC0gS2xhZWJvIG5hIGN6ZWxlIG9saW1waWpza2llZ28gcGFudGVvbnUgbmllIHR5bGtvIHcgTm9yd2VnaWkiLCJwYWdfaWQiOiI0MzYyNiIsInBhZ19ibG9ja2VkX2NvbnRlbnQiOiIwIn0=

[X]

Wykorzystujemy własne pliki cookie i pliki cookie podmiotów trzecich w celu poprawy jakości użytkowania, personalizacji treści i analizy statystycznej dotyczącej korzystania z witryny. Użytkownik może zmienić konfigurację lub zapoznać się z Polityką dotyczącą plików cookie.
Ustawienia Cookies
Akceptuj pliki cookie
Odrzuć pliki cookie
Zapisz ustawienie