20h58 CET
22/02/2026
Podopieczni trenera Adriana Siemieńca chcieli w niedzielę zrehabilitować się za czwartkową porażkę u siebie z Fiorentiną 0:3 w pierwszym meczu barażowym o awans do 1/8 finału Ligi Konferencji.
Do przerwy nie było goli. Na początku drugiej połowy Radomiak objął prowadzenie po trafieniu Rafała Wolskiego, ale w 64. minucie wyrównał Jesus Imaz - to 107. gol doświadczonego Hiszpana w historii jego występów w ekstraklasie.
- Jestem dumny i zadowolony z gry mojego zespołu i liczby stworzonych sytuacji. Na pewno szkoda, że strzeliliśmy z nich tylko jednego gola - ocenił Siemieniec.
Jego zespół zgromadził dotychczas 37 punktów i o dwa wyprzedza Lecha, ale ma mecz zaległy. „Kolejorz” rozpoczął tegoroczne zmagania ligowe od dwóch porażek, lecz od tej pory wjechał na właściwe tory - niedzielne zwycięstwo nad ósmą w tabeli Koroną 2:1 było trzecim z rzędu.
Gole dla gości zdobyli w pierwszej połowie Ali Gholizadeh i Antonio Milić. Rozmiary porażki Kielczan zmniejszył w 54. minucie Mariusz Stępiński. Doświadczony napastnik wrócił zimą do polskiej ligi z Cypru i już zdążył zdobyć trzy bramki w czterech spotkaniach.
Wynikiem 2:1, ale dla gospodarzy i ustalonym już do przerwy, zakończył się inny niedzielny mecz - Arki z GKS. Oba zespoły bronią się przed spadkiem, więc spotkanie w Gdyni było dla nich bardzo ważne. Już w 34. sekundzie trafienie dla gości zaliczył Mateusz Wdowiak. W 32. minucie wyrównał Michał Marcjanik, a tuż przed przerwą zwycięską - jak się okazało - bramkę dla Arki zdobył Nazarij Rusyn.
Gdynianie, którzy mają jeszcze mecz zaległy, wydostali się ze strefy spadkowej. Z dorobkiem 25 pkt, z których 24 wywalczyli przed własną publicznością, zajmują 15. miejsce, a Katowiczanie – 12. z 27.
W sobotę piłkarze Legii Warszawa, wygrywając u siebie z Wisłą Płock 2:1, zakończyli na 12 meczach najdłuższą w historii klubu serię bez zwycięstwa w ekstraklasie. Mimo sobotniego sukcesu, pierwszego pod wodzą trenera Marka Papszuna i ogólnie pierwszego w lidze od 28 września, zajmują 16. lokatę (24 pkt), czyli pierwszą w strefie spadkowej.
Natomiast „Nafciarze”, którzy jako beniaminek po pierwszej części sezonu byli liderem, doznali trzeciej kolejnej porażki i spadli na piątą lokatę - 33.
Również w sobotę pierwsze zwycięstwo w roli następcy Papszuna w Częstochowie odniósł Łukasz Tomczyk. Raków wygrał z zamykającym tabelę Bruk-Betem Termalicą Nieciecza 1:0. Gospodarze z 34 pkt zajmują czwartą lokatę.
- Wszyscy widzieliśmy, jak to wyglądało. Trudny dla nas mecz, ale wygrany. Duża ulga - przyznał Tomczyk.
Widomo spadku oddala od siebie Pogoń Szczecin, która wygrała tego dnia na wyjeździe z trzecim Górnikiem Zabrze 1:0. „Portowcy” po drugim zwycięstwie z rzędu mają 28 pkt i przesunęli się na 10. pozycję.
W ważnym dla układu dolnej części tabeli meczu 14. Piast Gliwice (26 pkt) uległ w piątek na własnym stadionie Motorowi Lublin 1:2. Goście dzięki temu wyprzedzili o punkt bezpośredniego rywala w walce o utrzymanie i plasują się na 13. pozycji.
Oddalić się od strefy spadkowej nie udało się Widzewowi, który w Łodzi zremisował z Cracovią 0:0. Z dorobkiem 24 pkt Łodzianie zajmują przedostatnie miejsce, a w następnej kolejce czeka ich wyjazd na trudny mecz do Szczecina.
Obecną serię zakończy poniedziałkowa potyczka Lechii Gdańsk z Zagłębiem Lubin. (PAP)
bia/ pp/