07h08 CET
27/03/2026
Polacy z animuszem rozpoczęli mecz z Albanią, lecz później stracili inicjatywę i do przerwy przegrywali 0:1.
- Pierwsze 15 minut było bardzo dobre. Potem popełniliśmy błędy w pressingu. Albańczycy poczuli pewność siebie i trudniej było ich złapać. W drugiej połowie mieliśmy większą kontrolę. Są rzeczy do poprawy w ustawieniu z piłką i bez piłki. Jednak to są baraże. Liczy się awans, a nie styl - powiedział Lewandowski na antenie TVP Sport.
- Przed meczem ze Szwecją mamy materiał do analizy. Czasem nawet lepiej, jeśli pierwszy mecz nie jest usłany różami. Z chłodną głową podejdziemy do finału, pokażemy się z lepszej strony i awansujemy na mistrzostwa świata - dodał napastnik.
Wyróżniającymi się postaciami w meczu z Albanią byli strzelcy goli - Lewandowski i Piotr Zieliński oraz Sebastian Szymański, który zanotował dwie asysty.
- Jesteśmy taką drużyną, że musimy biegać, szarpać i próbować. Każda bramka dodaje pewności siebie. Po golu na 1:1 wróciliśmy do gry. Czasami mecze wyjazdowe są łatwiejsze. Grając u siebie w pierwszej połowie czuliśmy, że musimy coś zmienić, bo nam nie szło. Stres i presja były widoczne. Rozmawialiśmy w przerwie meczu i wiedzieliśmy, że coś możemy poprawić. W drugiej połowie pressing lepiej funkcjonował. Po strzeleniu dwóch goli mogliśmy się bardziej cofnąć, czekać i grać z kontry. Piłka nożna jest coraz bardziej fizyczna i taktyczna - analizował Lewandowski.
W seniorskiej reprezentacji Polski zadebiutował Oskar Pietuszewski, który jest objawieniem tego sezonu. W styczniu przeszedł z Jagiellonii Białystok do FC Porto. 17-latek w przerwie meczu z Albanią zmienił Filipa Rózgę. Skrzydłowy zaprezentował się z dobrej strony i swoimi odważnymi dryblingami napędzał ataki Polaków.
- Myślę, że z ławki rezerwowych było mu łatwiej wejść w mecz niż gdyby zagrał od początku. To nietuzinkowy chłopak, ale zostawmy go w spokoju. Niech się rozwija i gra ze spokojną głową. Ma całą karierę przed sobą. Na końcu to jest 17-letni człowiek, więc nie narzucajmy na niego zbędnej presji. Niech nie myśli o rzeczach pozasportowych, ale skupi się na tym, co ma robić na boisku. Staram się go chronić, żeby nie myślał o presji mediów. Dajmy mu czas. Nie oczekujmy od niego wielkich rzeczy. Niech po prostu cieszy się grą - zaapelował kapitan reprezentacji Polski.
Lewandowski wzruszył się po zwycięstwie nad Albanią i zaszkliły mu się oczy.
- Po meczach na Stadionie Narodowym zawsze czułem się wyjątkowo. Nie wiadomo, kiedy zagramy tutaj następnym razem. Później jest Liga Narodów. Nie wiem co przyniesie przyszłość. Doceniam każdy mecz, każdą minutę i bramkę dla reprezentacji. W wieku 37 lat zacząłem czerpać większą radość z gry. Odrzuciłem presję, którą na siebie nakładałem. Może dlatego emocje bardziej we mnie buzują i je pokazuje. Piłka nożna jest piękną grą. Ludzki aspekt też jest dla mnie ważny i staram się go doceniać - zakończył doświadczony napastnik.
W czwartek Lewandowski zdobył 89. bramkę w reprezentacji, w której debiutował w 2008 roku. Zrównał się na piątym miejscu klasyfikacji wszech czasów z Belgiem Romelu Lukaku i Malezyjczykiem Mokhtarem Daharim. Rekordzistą świata jest Portugalczyk Cristiano Ronaldo, który strzelił 143 gole.(PAP)
mg/ sab/