19h08 CET
27/03/2026
Na mecz wybiera się ambasador RP w Szwecji Karolina Ostrzyniewska, która przekazała PAP, że została zaproszona do loży honorowej przez Szwedzką Federację Piłkarską (SvFF). – Jestem im bardzo wdzięczna – powiedziała.
Temat meczu dominował wśród dyplomatów w kuluarach piątkowego seminarium na temat stanu środowiska Bałtyku w siedzibie sekretariatu Rady Państw Morza Bałtyckiego w Sztokholmie. Kto wygra, to temat dyskusji w szwedzko-polskich rodzinach i w międzynarodowych firmach, w których pracują Polacy.
Na żywo mecz będzie oglądać wielu Polaków mieszkających w Szwecji, którym było łatwiej kupić bilety z większej szwedzkiej puli. W ten sposób w czwartek kilka wejściówek zdobył Bartek Wiśniewski, działacz polskiej zawodowej drużyny piłkarskiej w Szwecji, Polonia Falcons FF.
– Zainteresowanie jest ogromne, gdybym miał 20 biletów, to też znaleźliby się chętni – zaznaczył.
Wiśniewski wyraził żal, że klub nie ma możliwości pozyskania biletów dla prowadzonej szkółki. – Fajnie, gdyby dzieciaki mogły zobaczyć swoich idoli – podkreślił.
Christoffer Lund z SvFF zapowiedział, że w weekend wypuszczona zostanie dodatkowa pula biletów z ewentualnych zwrotów lub nieopłaconych rezerwacji.
Na meczu ma zasiąść 49 500 widzów. Stadion narodowy Szwecji, w sztokholmskiej dzielnicy Solna, mający komercyjną nazwę Strawberry Arena, może pomieścić maksymalnie 50 tys. Liczba ta nie zostanie osiągnięta z powodu konieczności wdrożenia środków bezpieczeństwa.
Mecz Szwecja - Polska rozpocznie się we wtorek o godz. 20.45. Zwycięzca awansuje na piłkarski mundial, który z udziałem 48 zespołów rozpocznie się 11 czerwca.
Ze Sztokholmu Daniel Zyśk (PAP)
zys/ cegl/