09h38 CET
27/03/2026
To było czwarte spotkanie tych zawodniczek w ostatnich miesiącach. W listopadzie w finale WTA Finals i w styczniu w finale Australian Open górą była Rybakina. Sabalenka wygrała natomiast 15 marca finał turnieju w Indian Wells.
Tamte mecze były niezwykle zacięte. W Miami natomiast Białorusinka od początku wywierała presję na rywalce, która w żadnym z setów nawet przez moment nie prowadziła.
W miarę wyrównana była pierwsza partia, ale od stanu 4:4 Sabalenka całkowicie zdominowała wydarzenia na korcie. Od tego momentu zanotowała serię sześciu wygranych gemów z rzędu. Nie tylko dało jej to zwycięstwo w secie otwarcia, ale również komfortowe prowadzenie 4:0 w drugim.
Rybakina odrobiła stratę jednego przełamania, jednak na więcej tego dnia nie było ją stać. W ósmym gemie obroniła piłkę meczową przy własnym podaniu, ale chwilę później serwująca na zwycięstwo Sabalenka nie straciła nawet punktu i zamknęła spotkanie. Bilans meczów z Rybakiną poprawiła na 10-7.
27-lakta z Mińska po raz 15. osiągnęła finał zawodów rangi 1000. Na koncie ma 10. zwycięstw.
Triumf w Miami pozwoli jej zostać piątą tenisistką w historii, która skompletowała „Sunshine Double”, czyli w jednym sezonie wygrała w Indian Wells i na Florydzie.
Pierwsza dokonała tego w 1994 roku Steffi Graf. Niemka, jako jedyna, zdołała ten wyczyn powtórzyć, co miało miejsce dwa lata później. W 2005 ten prestiżowy dublet wywalczyła Belgijka Kim Clijsters, w 2016 - Białorusinka Wiktoria Azarenka, a cztery lata temu Iga Świątek. Polka do elitarnego grona tworzącego Sunshine Double Club dołączyła mając niespełna 21 lat.
Tym razem Świątek w Miami przegrała już swoje pierwsze spotkanie. Jej wpadkę wykorzystała Gauff, która dzięki awansowaniu do finału w poniedziałek zepchnie w rankingu Polkę z trzeciego na czwarte miejsce.
Bez względu na wynik finału Sabalenka będzie liderką z dużą przewagą, a drugą pozycję zachowa Rybakina. Świątek poza rankingowym podium znajdzie się pierwszy raz od 30 czerwca 2025. (PAP)
wkp/