17h27 CEST
29/06/2026
Chwalińska przegrała z Mananchayą Sawangkaew z Tajlandii 6:2, 5:7, 2:6. W drugim secie prowadziła 5:2 i 40-30, co oznaczało piłkę meczową przy serwisie rywalki. W trakcie wymiany Polka biegła w swoją lewą stronę i poślizgnęła się. Znacznie poważniejsze od urazu stawu skokowego okazały się skurcze, które dokuczały jej z wyjątkową siłą.
- Już pod koniec drugiego seta zaczęły łapać mnie skurcze w całym ciele. Myślę, że ich źródło nie było czysto fizyczne. Na pewno miał też udział stres, intensywny czas przed Wimbledonem, bo nie miałam perfekcyjnych przygotowań. To był jeden z najcięższych meczów w mojej karierze. Popłaczę sobie chwilę i działamy dalej - powiedziała Chwalińska.
Do gry podwójnej zgłoszona jest w parze z Austriaczką Sinją Kraus. Udział w deblu uzależniony jest od stanu stawu skokowego i za wcześnie jest, aby podjąć ostateczną decyzję.
Z Londynu - Wojciech Kruk-Pielesiak (PAP)
wkp/ sab/