08h07 CET
14/03/2026
W piątkowych półfinałach obie pewnie zwyciężyły - najwyżej rozstawiona Sabalenka wygrała z Czeszką Lindą Noskovą (nr 14.) 6:3, 6:4, a grają z „trójką” Rybakina pokonała Elinę Switolinę (9.) 7:5, 6:4. Ukrainka w ćwierćfinale wyeliminowała Igę Świątek, która w najbliższym notowaniu straci miano wiceliderki listy WTA na rzecz tenisistki z Kazachstanu.
Białorusinka wygrała w tym roku 16 z 17 dotychczasowych meczów. Jedynej porażki doznała w tym najważniejszym, bo decydującym o triumfie w wielkoszlemowym Australian Open w Melbourne - z Rybakiną. Uległa jej również w decydującym pojedynku kończącego poprzedni sezon WTA Finals w Rijadzie, ale łączny bilans ma dodatni: 8-7.
W Kalifornii po raz trzeci dotarła do finału, ale wciąż czeka na pierwszy „skalp”, bo trzy lata temu musiała uznać wyższość... Rybakiny.
- To wspaniałe uczucie, że znowu zagram tu w finale. Dwa już przegrałam, więc teraz postaram się dopilnować sprawy. Mam dość przegrywania wielkich spotkań. Zrobię, co w mojej mocy, by niedzielę być gotową. Pokażę swój najlepszy tenis, bo wydaje mi się, że to jest ten rok, żeby tu wygrać - powiedziała.
27-latka z Mińska po raz 14. osiągnęła finał zawodów WTA 1000. Z dotychczasowych wygrała dziewięć.
Pochodząca z Moskwy rok młodsza rywalka także celuje w kolejny tytuł. - Będę walczyć. Zapowiada się świetny mecz – zaznaczyła Rybakina, która do tej pory w „tysięcznikach” zwyciężyła dwukrotnie, podobnie jak w Wielkim Szlemie.
Wyniki półfinałów:
Aryna Sabalenka (Białoruś, 1) - Linda Noskova (Czechy, 14) 6:3, 6:4
Jelena Rybakina (Kazachstan, 3) - Elina Switolina (Ukraina, 9) 7:5, 6:4
(PAP)
pp/