10h27 CET
14/03/2026
W przedmeczowych raportach Knicks zgłosili jednodniową absencję niedysponowanego Sochana.
Spotkanie było wyrównane mimo początkowo słabszej dyspozycji Pacers. Gospodarze odrobili 14-punktową stratę w trzeciej kwarcie i objęli prowadzenie 74:73 po rzucie za trzy Aarona Nesmitha tuż przed końcem tej części gry. Knicks odpowiedzieli „trójką” równo z syreną Jordana Clarksona, dzięki której odzyskali prowadzenie.
W ostatniej kwarcie Knicks dwukrotnie zaliczyli kilkupunktowe serie, co pozwoliło im utrzymać wypracowaną przewagę do samego końca. Przesądziło to o 12. z rzędu porażce Pacers. Wśród nich najlepiej spisał się Jarace Walker, który zakończył mecz z 18 punktami i dziewięcioma zbiórkami.
Jalen Brunson zdobył dla zwycięzców 29 punktów i zanotował dziewięć asyst, OG Anunoby dołożył 25 punktów, a Mitchell Robinson miał 12 punktów i rekordowe w karierze 22 zbiórki. Knicks wygrali drugie spotkanie z rzędu. Zespół z Nowego Jorku wciąż walczy o miejsce w pierwszej czwórce na Wschodzie (43-25).
Liderzy tej konferencji, Detroit Pistons nie zwalniają tempa. W piątek na własnym parkiecie pokonali nękanych kontuzjami Memphis Grizzlies 126:110. Na sukces najbardziej zapracował Jalen Duren, który zdobył 30 punktów i miał 13 zbiórek. Cade Cunningham dodał 17 punktów i 15 asyst. Aż siedmiu zawodników Tłoków” zdobyło dwucyfrową liczbę punktów.
W Grizzlies najskuteczniejszy był Javon Small (23 punkty), a Ty Jerome dorzucił 21 punktów. W barwach Memphis zadebiutował 40-letni Taj Gibson, który po podpisaniu kontraktu pod koniec lutego zagrał prawie 12 minut, notując 3 punkty i 3 zbiórki.
Pistons (48-18) powiększyli przewagę nad wiceliderem Boston Celtics do pięciu zwycięstw. (PAP)
mask/ krys/