07h07 CEST
24/06/2026
Kolumbia - DR Konga 1:0 (0:0).
Bramka: Daniel Munoz (76).
Żółte kartki: Kolumbia - Jhon Lucumi, Jefferson Lerma; DR Konga – Charles Pickel.
Sędzia: Maurizio Mariani (Włochy). Widzów: 45 358.
Demokratyczna Republika Konga gra w mistrzostwach po 52 latach przerwy. W 1974 roku, jeszcze pod nazwą Zair, doznała trzech porażek i nie zdobyła nawet jednej bramki. W obecnym mundialu historyczny punkt i gola zdobyła już w pierwszym spotkaniu, remisując z Portugalią 1:1.
W starciu z Kolumbią afrykański zespół znów pokazał przede wszystkim dobrą organizację w defensywie. W podstawowym składzie ponownie zagrał obrońca Widzewa Łódź Steve Kapuadi. Kolejnego punktu nie zdołał jednak wywalczyć.
Kolumbia, która w pierwszej kolejce pokonała Uzbekistan 3:1, zaczęła spotkanie z dużym animuszem. Dogodnej okazji już w czwartej minucie nie wykorzystał Daniel Munoz. W szóstej obrońca Crystal Palace trafił do siatki, ale był na minimalnym spalonym.
Przez pierwsze 20 minut Kolumbijczycy oddali pięć celnych strzałów. Później jednak ich ataki wytraciły impet i po pierwszej połowie było 0:0.
W 50. minucie Kolumbia znów była blisko gola, ale z sześciu metrów bramkarza pokonać nie zdołał Luis Diaz.
Defensywę DR Konga udało się Kolumbijczykom przechytrzyć w 76. minucie. Wówczas szczęście dopisało niepilnowanemu Munozowi, który trafił do siatki po rykoszecie.
O grze Kongijczyków w ofensywie trudno cokolwiek pozytywnego powiedzieć. Nieliczne próby, głównie z dystansu, długo nie stwarzały żadnego zagrożenia. W światło bramki trafili dopiero w doliczonym przez sędziego czasie gry.
W tabeli Kolumbia prowadzi z kompletem sześciu punktów. Druga Portugalia ma cztery, DR Konga – jeden, a Uzbekistan – zero. W fazie pucharowej zagrają po dwie czołowe ekipy z każdej grupy, a także osiem najlepszych z 12, które uplasują się na trzecich miejscach.
Ostatnia kolejka w grupie K zaplanowana jest na 27 czerwca. Kolumbia zagra z Portugalią, a DR Konga z Uzbekistanem. (PAP)
wkp/ krys/