10h27 CET
10/02/2026
W Los Angeles obie drużyny zagrały bez największych gwiazd, które leczą kontuzje. W szeregach gości zabrakło Shaia Gilgeousa-Alexandra, a w Lakers - Słoweńca Luki Doncica. Nie wiadomo, kiedy wrócą do składów.
Thunder zaprezentowali bardzo zespołową grę. Aż siedmiu ich zawodników zdobyło co najmniej 10 punktów. Najwięcej - 23 - uzyskał Jalen Williams, który wrócił po 10-meczowej przerwie spowodowanej urazem.
Wśród gospodarzy na wyróżnienie zasługuje LeBron James - 22 pkt i 10 asyst.
Ekipa z Oklahomy z bilansem 41 zwycięstw i 13 porażek prowadzą nie tylko w Konferencji Zachodniej, ale również w całej lidze. Lakers (32-20) są na piątym miejscu na Zachodzie.
Pistons również mają 13 porażek, ale w poniedziałek odnieśli dopiero 39. zwycięstwo. W Charlotte na początku drugiej połowy zaczęli przejmować kontrolę nad meczem. Gdy w trzeciej kwarcie prowadzili 70:62 na parkiecie doszło do przepychanek.
Członkowie sztabów i inni zawodnicy rozdzielali czterech najbardziej krewkich kolegów. Gdy sytuacja się uspokoiła sędziowie wykluczyli z gry Moussę Diabate i Milesa Bridgesa z Hornets oraz Jalena Durena i Isaiah Stewarta z Pistons. Natomiast w czwartej kwarcie za sprzeczki z arbitrami do szatni odesłany został trener Charlotte - Charles Lee. (PAP)
wkp/ pp/