14h08 CET
10/02/2026
Finałowa rywalizacja kobiet rozegrała się między Szwedkami. 26-letnia Svahn odniosła największy sukces w karierze, wygrywając sprint czasem 4.03,05. Najszybsza była też w kwalifikacjach. Dotychczas nie stawała nawet na podium mistrzostw świata. Dwukrotnie triumfowała natomiast w klasyfikacji sprintu w Pucharze Świata - Małą Kryształową Kulę zdobyła w sezonach 2019/20 i 2023/24.
Druga była mistrzyni olimpijska w tej konkurencji z Pekinu - Jonna Sundling ze stratą 1,59. Trzecie miejsce zajęła Maja Dahlqvist - wolniejsza od triumfatorki o 4,83. Powtórzyła tym samym wynik z Pekinu.
Niespodzianką było odpadnięcie w ćwierćfinale utytułowanej Amerykanki Jessiki Diggins, liderki klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, która po tym sezonie kończy karierę.
Polki nie przebrnęły eliminacji. Skinder wśród 89 startujących była 33., Marcisz zajęła 37. pozycję, a Kołodziej uplasowała się na 42. miejscu.
Rywalizacja biegaczy nie przyniosła większych niespodzianek. Triumfował najlepszy sprinter ostatnich lat - Johannes Hoesflot Klaebo, który zdobył drugie złoto w tej imprezie i trzecie z rzędu olimpijskie w tej konkurencji. W sumie powiększył medalowy dorobek igrzysk do dziewięciu, w tym siedmiu złotych.
We Włoszech Klaebo ma szansę zostać najbardziej utytułowanym sportowcem w historii zimowych igrzysk. Na razie miano to należy do jego legendarnej rodaczki i również biegaczki Marit Bjoergen, która zakończyła karierę mając osiem złotych, cztery srebrne i trzy brązowe krążki.
Norweg ukończył bieg w czasie 3.39,74. Srebro wywalczył Amerykanin Ben Ogden ze stratą 0,87, a brąz rodak Klaebo - Oskar Opstad Vike - strata 6,81.
Polacy odpadli w eliminacjach. Staręga wśród 94 startujących był 40., a Bryja zajął 53. miejsce. (PAP)
msl/ pp/