17h28 CEST
02/06/2026
W ten sposób 24-letni skrzydłowy odniósł się do zastrzeżeń do zaangażowania biało-czerwonych w niedzielnym meczu towarzyskim z Ukrainą, przegranym we Wrocławiu 0:2. W środę z kolei podopieczni selekcjonera Jana Urbana podejmą w Warszawie Nigerię.
- Zaangażowanie było, przez pierwsze 25-30 minut mieliśmy trzy czy cztery okazje, żeby zdobyć bramkę, ale potem straciliśmy jedną piłkę w środku pola i to oni strzelili na 1:0. To był słabszy mecz, mieliśmy okazje na początku, ale nie poszło. Jutro musimy pokazać, że możemy takie mecze wygrać - powiedział Zalewski.
W środę Nigeria nie zagra w najmocniejszym składzie, zabraknie m.in. Ademoli Lookmana i Victora Osimhena.
- Ale to i tak bardzo dobry, mocny fizycznie zespół, i bardzo szybki. Musimy uważać na nich. Myślę, że to będzie dobry mecz - ocenił.
Przyznał jednocześnie, że biało-czerwoni powinni poprawić grę w defensywie.
- Liczby wskazują na to, że owszem, w obronie tracimy za dużo. Z przodu jest zdecydowanie lepiej. Mamy okazje, z Ukrainą też pokazaliśmy, że możemy stwarzać sytuacje. Na tym zgrupowaniu pracujemy trochę więcej nad obroną, środkiem pola, pomocą - powiedział Zalewski i dodał, ze sam już jest przyzwyczajony do tego, że musi wracać do obrony.
Piłkarz, który debiutował w drużynie narodowej w 2021 roku, cieszy się, że młodsi koledzy, jak Oskar Pietuszewski czy Filip Rózga, dobrze się w niej odnajdują.
- Pięć lat temu to ja wchodziłem do tej kadry, a teraz mam (inną - PAP) odpowiedzialność. Ale widzę, że młodzi sobie bardzo dobrze z tym radzą. Myślę, że to widać na boisku. Oskar fajnie zagrał z Ukrainą, „Rózgi” dał dobrą zmianę. Młodzi mają ogromny talent i to pokazują - uważa.
Spotkanie z Nigerią na PGE Narodowym zaplanowano w środę na godzinę 20.45. (PAP)
mm/ af/