07h37 CET
15/02/2026
Wcześniej 19-latek wywalczył brąz na normalnym obiekcie, więc ma już dwa medale.
- To jest kosmos. Myślałem, że drugi raz nie przeżyjemy takich emocji, a były jeszcze większe. To, czego dokonał Kacper jest niesamowite. Nie da się tego wytrenować. Wielkie ukłony - powiedział Maciusiak przed kamerami Eurosportu.
Przed igrzyskami nic nie zapowiadało tego, że polscy skoczkowie w Predazzo będą walczyć o medale, gdyż w tym sezonie spisywali się przeciętnie. Najlepszy z biało-czerwonych Tomasiak zajmuje 14. miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.
- Cała drużyna wykonała wielką pracę. Zapowiedzieliśmy, że będziemy dobrze przygotowani i tak się stało. Dziękuję wszystkim, szczególnie tym, których nie widać w telewizji - dodał szkoleniowiec.
Sobotni konkurs wygrał lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Domen Prevc ze Słowenii, a drugi był Japończyk Ren Nikaido. Kolejny medal Tomasiaka jest niespodzianką, gdyż w czwartek i w piątek przeciętnie spisywał się na treningach.
- Kacper rozwala system. Na treningach były błędy. W pierwszej serii też nie było idealnie. Spóźnił ten skok. Wiedzieliśmy, że są rezerwy. Tego drugiego skoku jeszcze nie analizowaliśmy, ale po samej odległości widać, że był bardzo dobry - ocenił Maciusiak.
W poniedziałek na dużej skoczni w Predazzo odbędzie się konkurs duetów. Jeszcze nie jest pewne, w jakim składzie wystąpi reprezentacja Polski.
- Zobaczymy. Mamy jeszcze czas na podjęcie decyzji. W niedzielę będziemy mieć dzień wolny. Nie wystartujemy w treningach. Przeanalizujemy wszystkie skoki, ale raczej będą to Kacper z Pawłem Wąskiem - poinformował.
Maciusiak uważa, że 19-letni Tomasiak może przebić osiągnięcia najwybitniejszych polskich skoczków narciarskich w historii - Adama Małysza i Kamila Stocha.
- Życzę mu tego z całego serca. Na pewno ma na to papiery. Adam i Kamil to niewiarygodne postacie. Zrobili wiele dla polskich skoków. Gdyby nie było Adama, to nie byłoby Kamila, a gdyby nie było Kamila, to nie byłoby Kacpra - zakończył trener kadry. (PAP)
mg/ pp/