Wszystkie informacje sportowe w zasięgu ręki

login_confirmation_credentials

Trener polskich siatkarzy Grbić: musimy budować zespół, który będzie grał w Los Angeles

10h36 CEST

19/04/2026

W czwartek w Warszawie trener Grbić ogłosił szeroką, 37-osobową kadrę na sezon 2026. Zabrakło w niej kilku doświadczonych zawodników, na czele z atakującym i kapitanem Bartoszem Kurkiem. Pojawiło się natomiast wielu młodych, perspektywicznych graczy. Najmłodszym jest zaledwie... 16-letni rozgrywający Jakub Przybyłkowicz.

- Ja w głowie mam szerszą perspektywę, ale oczywiście biorę pod uwagę trzy rzeczy. Pierwsza to odpoczynek dla tych doświadczonych zawodników, żeby dać im czas na regenerację, na wakacje. Kilku z nich musi mieć zabiegi medyczne. Druga rzecz, że ci sami doświadczeni gracze muszą się przygotować do turnieju, który chcemy wygrać. Trzecia to fakt, że w tym samym czasie muszę rozwijać młodych zawodników, którzy będą przyszłością polskiej siatkówki, bo z jednej strony naszym celem jest Los Angeles, ale przecież polska siatkówka nie skończy się po Los Angeles - zauważył serbski trener.

- Muszę rozwijać tych młodych siatkarzy, którzy będą gotowi kontynuować to, co teraz robią Leon, Fornal czy Kurek. Połączenie tych trzech rzeczy nie jest łatwe - dodał.

52-letni szkoleniowiec równocześnie zwrócił uwagę, że poszczególni zawodnicy są w innych sytuacjach i będą mieć różny program przygotowań. Jako przykład podał przyjmującego Aleksandra Śliwkę, który wraca do formy po poważnej kontuzji i będzie z zespołem od początku zgrupowania w Spale, ponieważ potrzebuje gry, by ponownie prezentować swój najwyższy poziom.

- Młodzi, którzy będą pierwszy raz z nami, muszą być od początku, bo ja potrzebuję czasu, żeby zobaczyć, jak oni grają, jak trenują, jak się zachowują, jakie mają podejście. Chcę, żeby wszyscy wiedzieli, że to jest dla nich okazja, żeby byli lepsi, żeby obserwowali, jak zachowują się, jakie mają podejście i koncentrację ci, którzy zdobywają medale. Ja mogę mówić im o tym 10 dni, ale na końcu myślę, że to szkolenie, które będą mieć z tymi zawodnikami, jest ważniejsze - podkreślił Grbić.

Serb nie chciał mówić o tym, która pozycja sprawiła mu największy ból głowy przy powołaniach.

- Myślę, że naprawdę na każdej pozycji mamy zawodników, którzy mogą grać na wysokim poziomie. Oczywiście, nie graliśmy najmocniejszym zespołem, jaki mamy, w mistrzostwach świata, z których wróciliśmy z medalem. I to dla mnie jako trenera też jest ważne. Jestem szczęśliwy, bo jesteśmy w sytuacji, gdzie ja mogę liczyć na szeroką grupę zawodników mogących grać tak, jak to się stało w sezonie 2023, w którym zdobyliśmy dwa złota. Kaczmarek grał wtedy na miejscu Kurka, Fornal na miejscu Leona, itd. Czasami nie wygra tylko ten, który ma najlepszych siatkarzy, ale ten, kto ma najlepszą drużynę - zaznaczył.

W tym sezonie w kadrze nie będzie m.in. blisko 38-letniego Kurka, który zdecydował się na przerwę po trudnym sezonie klubowym, środkowego Norberta Hubera z powodu problemów zdrowotnych czy rozgrywającego Grzegorza Łomacza, również odpoczywającego w tym roku od intensywnego grania reprezentacyjnego. Ponadto libero Paweł Zatorski i rozgrywający Marcin Janusz ogłosili w minionych tygodniach zakończenie kariery w kadrze. Cała piątka miała znaczący wkład w sukces Polaków w igrzyskach olimpijskich w Paryżu w 2024 roku, w których wywalczyli brązowy medal.

Z powodów osobistych wśród powołanych brakuje również przyjmującego Bartosza Bednorza.

Trener podkreślił jednak, że to ostatni sezon, w którym daje zawodnikom możliwość odpoczynku. Od przyszłego roku, w którym w Polsce odbędą się mistrzostwa świata, każdy gracz, który chce mieć szansę na występ w igrzyskach olimpijskich w Los Angeles w 2028 roku, musi być do jego pełnej dyspozycji, z wyjątkiem tych zmagających się z kontuzjami.

- Jest bardzo trudno wszystko zorganizować tak, żeby nie grać w Lidze Narodów, ale potem występować w najważniejszej imprezie, bo są one naprawdę bardzo blisko i nie ma czasu na budowę formy. Ci, na których ja będę liczyć, będą z nami przez cały następny sezon. Jeśli nie, to koniec. Nie mają szans na igrzyska. W przyszłym roku mamy mistrzostwa świata u nas, które ja naprawdę chciałbym wygrać. To jest też rok przed olimpiadą. Musimy budować zespół, który będzie grał w Los Angeles - podkreślił Serb.

W szerokim składzie znalazł się natomiast przyjmujący Mikołaj Sawicki, który stracił zeszły sezon reprezentacyjny i praktycznie cały obecny klubowy z powodu podejrzenia o doping. Na początku kwietnia oficjalnie okazało się, że pozytywny wynik testu był w jego przypadku rezultatem błędu laboratorium.

- To jest tylko moralna decyzja. Ja naprawdę nie chciałbym, żeby ktokolwiek był w takiej sytuacji. Bo nic złego nie zrobił. Zdobył mistrzostwo Polski i na początku sezonu kadrowego... bum! Sawicki jest pozytywny. To naprawdę był bardzo trudny moment. Nie tylko dla niego, ale dla nas wszystkich, jego klubu, jego kolegów, sponsorów klubu, federacji, reprezentacji. Dla mnie też, bo liczyłem na niego, miał być z nami na pierwszym turnieju - tłumaczył Grbić.

- Wiem, że nie będzie gotowy do gry. Nie mogę powiedzieć, że zdecydowanie nie będzie go na liście 30, ale ja na niego nie liczę. Dla mnie jest ważne, żeby dać mu wiadomość, że my liczymy na niego w przyszłości i mam nadzieję, że będzie w stanie nam pomóc. Chcę, żeby był z nami, żeby dać mu wsparcie, żeby kontynuował treningi i wrócił do formy jak najszybciej - dodał.

Wobec nieobecności Kurka, a także Kaczmarka, kluczowego zawodnika w sezonie 2023, największą niewiadomą wydaje się być pozycja atakującego. Szkoleniowiec nie chciał jednoznacznie zdradzić swojego planu, chociaż przyznał, że najwyżej stoją akcje Bartłomieja Bołądzia, który wystąpił w igrzyskach olimpijskich w Paryżu, oraz Kewina Sasaka, zmiennika Kurka podczas zeszłorocznych mistrzostw świata.

- Ja mam oczywiście pomysł w głowie i mogę nawet teraz podać szóstkę, która będzie grała w Los Angeles. Ale może być tak, że zmienię ją jeszcze 10 razy. Myślę, że w tym momencie Bołądź i Sasak mają, nie chcę powiedzieć największe szanse, ale mają coś więcej, bo oni grają w klubach, które walczą o trofea - przyznał trener.

Pierwsi zawodnicy pojawią się w Spale 3 maja, natomiast dzień później oficjalnie rozpocznie się zgrupowanie reprezentacji. W dniach 20-23 maja biało-czerwonych czeka turniej towarzyski w Sosnowcu i Katowicach, natomiast rywalizacja w Lidze Narodów startuje 10 czerwca. Najważniejszą imprezą będą w tym sezonie mistrzostwa Europy w dniach 9-26 września w Bułgarii, Finalndii, Rumunii i we Włoszech. Zespół Grbicia bronić będzie tytułu wywalczonego w 2023 roku i powalczy o kwalifikację na igrzyska, którą uzyska jedynie zwycięzca.

Monika Sapela (PAP)

msl/ pp/

eyJpZCI6IlBBUDU0MDI1MjA0IiwiY29uX2lkIjoiUEFQNTQwMjUyMDQiLCJhY19pZCI6IjM3MjQ5ODgiLCJmcmVlX2NvbnRlbnQiOiIiLCJwYWdfbWFpbl9mcmVlIjoiMCIsImFwaV9wcm92X2lkIjoiUEFQIiwicHJvdl9pZCI6IlBBUCIsInR5cGUiOiJuZXdzIiwidGl0bGUiOiJUcmVuZXIgcG9sc2tpY2ggc2lhdGthcnp5IEdyYmlcdTAxMDc6IG11c2lteSBidWRvd2FcdTAxMDcgemVzcFx1MDBmM1x1MDE0Miwga3RcdTAwZjNyeSBiXHUwMTE5ZHppZSBncmFcdTAxNDIgdyBMb3MgQW5nZWxlcyIsInBhZ19pZCI6IjQzNjI2IiwicGFnX2Jsb2NrZWRfY29udGVudCI6IjAifQ==

[X]

Wykorzystujemy własne pliki cookie i pliki cookie podmiotów trzecich w celu poprawy jakości użytkowania, personalizacji treści i analizy statystycznej dotyczącej korzystania z witryny. Użytkownik może zmienić konfigurację lub zapoznać się z Polityką dotyczącą plików cookie.
Ustawienia Cookies
Akceptuj pliki cookie
Odrzuć pliki cookie
Zapisz ustawienie