21h27 CET
25/02/2026
Zakłady na pierwszy mecz w Bodoe, wygrany przez gospodarzy 3:1, dawały czterokrotność stawki, natomiast na rewanżowy na stadionie San Siro aż dziewięciokrotność postawionej sumy, w przypadku sukcesu norweskiego zespołu. Jednak, jak przyznał istniejący od 1947 roku Norsk Tipping, aż dwie trzecie obstawiających wierzyło w jego zwycięstwo.
- Jak każda tego typu firma, nie kierujemy się wiarą, życzeniami czy sympatią, lecz bardzo chłodnymi analizami i kalkulacjami, nad którymi pracuje cały sztab specjalistów. Stwierdziliśmy, że finalista ostatniej edycji LM nie może przegrać na własnym stadionie z małym norweskim klubem. Tym razem nasze przewidywania okazały się nietrafne, więc ponieśliśmy największą w historii stratę za jeden mecz - wyjaśnił rzecznik firmy Pal Enger.
Nie chciał podać liczby grających ani sumy obstawień ze względu na konkurencję, lecz podkreślił, że więcej osób obstawiło w historii firmy tylko jedno spotkanie - finał mistrzostw Europy 2024 pomiędzy Hiszpanią i Anglią (2:1). Dlatego po meczu Bodoe/Glimt w Mediolanie strata jest tak duża.
Dodał też, że wtorkowy mecz cieszył się wyjątkowym zainteresowaniem, na co wskazuje aż 36 procent więcej obstawiających niż spotkanie Włoch z Norwegią 16 listopada w eliminacjach mistrzostw świata 2026, rozegrane na tym samym stadionie i wygrane przez Norwegów 4:1.
Zbigniew Kuczyński (PAP)
kucz/ cegl/