10h17 CEST
17/06/2026
Spotkanie Argentyny z Algierią w grupie J, rozegrane w Kansas City, poprowadził Szymon Marciniak. Polski arbiter ponownie więc wziął udział w meczu z udziałem „Albicelestes”, bowiem na poprzednim mundialu - w 2022 roku w Katarze - sędziował finał tego zespołu z Francją, wygrany w rzutach karnych przez drużynę z Ameryki Południowej.
Uwaga kibiców z całego piłkarskiego świata była skupiona na Lionelu Messi, a słynny piłkarz, który 24 czerwca skończy 39 lat, nie zawiódł. W swoim 200. występie w reprezentacji trafił do bramki w 17., 60. i 76. minucie.
Dzięki temu dogonił lidera klasyfikacji strzelców wszech czasów mistrzostw świata. Razem z pochodzącym z Polski Niemcem Miroslavem Klose mają po 16 goli.
Messi tego dnia wyśrubował również do 27 własny rekord w liczbie meczów rozegranych na mundialach. Został też drugim po Portugalczyku Cristiano Ronaldo piłkarzem, który strzelił przynajmniej jednego gola w pięciu edycjach mistrzostw świata.
Łącznie Messi ma już 120 bramek w reprezentacji narodowej.
W innym meczu grupy J, który zakończył się ok. godz. 8 rano czasu polskiego, Austria wygrała w San Francisco z Jordanią 3:1. Jedną z bramek - w ostatnich sekundach doliczonego czasu gry z rzutu karnego - zdobył 37-letni Marko Arnautovic, dla którego to 48. trafienie w kadrze narodowej.
Piłkarze 63. w rankingu FIFA Jordanii nigdy wcześniej nie grali na mundialu. Natomiast dla Austriaków to był powrót po 28 latach, ale na zwycięstwo w mistrzostwach świata czekali od 1990 roku.
Messi zachwycił we wtorek sportowy świat, ale wcześniej tego dnia zaimponowali również dwaj inni świetni napastnicy - Mbappe i Haaland, których drużyny wygrały swoje mecze w grupie I.
Napastnik Realu Madryt poprowadził Francję do zwycięstwa nad Senegalem 3:1 w East Rutherford koło Nowego Jorku.
24 lata wcześniej Senegalczycy pokonali „Trójkolorowych” 1:0 w meczu otwarcia MŚ w Korei Południowej i Japonii, ale tym razem niespodzianki nie było.
Mbappe trafił do siatki w 66. (na 1:0) i 90+6. minucie po pięknym uderzeniu z dystansu, gdy ustalił wynik. Ponadto gole strzelili - Bradley Barcola dla Francji (82), a dla rywali – Ibrahim Mbaye (90+5).
Dwie zdobyte bramki pozwoliły 27-letniemu piłkarzowi Realu awansować z dorobkiem 14 trafień na trzecie miejsce w klasyfikacji strzelców wszech czasów mistrzostw świata. Został też rekordzistą reprezentacji Francji - zdobył dla niej 58 bramek, o jedną więcej od Oliviera Giroud.
Natomiast dwa gole Haalanda pomogły Norwegii - wracającej na mundial po 28-letniej przerwie i mającej tutaj spore aspiracje - w zwycięstwie nad Irakiem 4:1 w Foxborough koło Bostonu.
Wysoki, potężnie zbudowany napastnik Manchesteru City pokonał bramkarza rywali w 29. i 43. minucie, a w doliczonym czasie gry miał asystę przy golu na 4:1 - samobójczym Aymena Husseina. Bramkę dla ekipy Stale Solbakkena zdobył też Leo Ostigard w 76. minucie (głową), a jedyną dla drużyny z Azji - Aymen Hussein w 39. (również głową).
Niespełna 26-letni Haaland ma imponujący dorobek w reprezentacji - 57 goli w... 51 występach.
W podstawowej jedenastce Iraku wystąpiło dwóch piłkarzy z polskiej ekstraklasy – boczny obrońca Hussein Ali z Pogoni Szczecin i pomocnik Amir Al Ammari z Cracovii.
Na środę miejscowego czasu zaplanowano cztery kolejne spotkania, w tym europejski szlagier grupy L Anglia - Chorwacja. W innym spotkaniu z tej puli Ghana zmierzy się z Panamą. W grupie K Portugalia zagra z Demokratyczną Republiką Konga, a debiutant Uzbekistan z Kolumbią.
W tegorocznych mistrzostwach świata po raz pierwszy bierze udział 48 zespołów. Odbędą się 104 mecze w 16 miastach: 11 w USA, trzech w Meksyku i dwóch w Kanadzie.
Do fazy pucharowej awansują po dwie czołowe drużyny z każdej z 12 grup oraz osiem najlepszych sklasyfikowanych na trzecich pozycjach. Finał zaplanowano na 19 lipca w East Rutherford koło Nowego Jorku. (PAP)
bia/ sab/