17h07 CEST
11/06/2026
Artan od lat jest arbitrem międzynarodowym, m.in. w ubiegłym roku został uznany najlepszym sędzią w Afryce. Miał być jednym z 52 arbitrów, którzy będą prowadzić mecze mundialu w USA, Meksyku i Kanadzie i zostać pierwszym Somalijczykiem sędziującym w mistrzostwach świata. Jednak w weekend został zawrócony przez amerykańską Służbę Celną i Ochrony Granic (CBP).
Administracja USA poinformowała we wtorek, że Artanowi odmówiono wjazdu do kraju z powodu jego powiązań z „podejrzanymi członkami organizacji terrorystycznych”.
- To, co się stało było niefortunne. Jestem wdzięczny za wsparcie, jakiego udzieliła mi FIFA. Somalia jest nasza, niezależnie od tego, czy jest dobrze, czy źle. Chcę powiedzieć naszej młodzieży, żeby nie traciła nadziei - powiedział 34-letni Artan dziennikarzom po powrocie do Mogadiszu.
Surowa polityka imigracyjna administracji prezydenta Donalda Trumpa budziła obawy przed mundialem po tym, jak w zeszłym roku nałożono całkowity zakaz podróżowania na obywateli 12 krajów, w tym Somalii.
FIFA przekazała, że Artan nie będzie mógł sędziować podczas turnieju, który od czwartku będzie toczył się w USA, Meksyku i Kanadzie. Rząd Somalii oświadczył natomiast, że bezskutecznie próbował negocjować z USA i FIFA, aby arbiter mógł wjechać do USA, i jest zasmucony tym, co się stało.
O Superpuchar UEFA u progu nowego sezonu tradycyjnie w jednym spotkaniu na neutralnym gruncie rywalizują triumfator piłkarskiej Ligi Mistrzów (PSG) z najlepszą drużyną Ligi Europy (Aston Villa). (PAP)
pp/ msl/