06h57 CEST
19/06/2026
Meksyk - Korea Południowa 1:0 (0:0).
Bramka: Luis Romo (50).
Żółte kartki: Korea Płd. – Kangin Lee, Seungho Paik.
Sędzia: Gustavo Tejera (Urugwaj). Widzów: 45 522.
Przed spotkaniem na stadionie Akron w Guadalajarze w mieście zmobilizowano liczne siły porządkowe. W sumie nad bezpieczeństwem czuwało aż 17 500 federalnych, stanowych i lokalnych funkcjonariuszy.
Boisko położone na wysokości 1500 m n.p.m. stwarzało specyficzne warunki, do których wcześniej wielokrotnie mieli okazję przyzwyczaić współgospodarze turnieju. Koreańczycy obóz wysokogórski przed mundialem zaliczyli w Salt Lake City (1288 m n.p.m). Dzięki temu na murawie nie było widać dużej różnicy na korzyść Meksykanów.
W wyjściowym składzie Meksyku w porównaniu do pierwszej kolejki nastąpiły dwie zmiany (Luis Romo i Edson Alvarez) u rywali tylko jedna (Moon-Hwan Kim). Kapitanowi Koreańczyków Heung-min Sonowi brakowało jednego gola, aby z czterema trafieniami zostać najlepszym strzelcem w historii występów swojego kraju w mistrzostwach świata.
Stawka spotkania, którą było pierwsze miejsce w grupie, miała początkowo duży wpływ na dość zachowawczą grę zespołów. W pierwszej połowie stworzono bardzo mało sytuacji do zmiany wyniku. W podobnych akcjach, po dośrodkowaniach w pole karne, najpierw Julian Quinones w 20. minucie mógł z bliska wpisać się na listę strzelców, a tuż przed przerwą okazji nie wykorzystał Jae-Sung Lee.
Piłkarskie szachy nie przypadły do gustu fanom, a piłkarzom udającym się na przerwę do szatni towarzyszyły pomruki niezadowolenia.
W 50. minucie po błędzie bramkarza Seung-Gyu Kima, który wypuścił piłkę z rąk po centrze, sprytem wykazał się Romo. Błyskawicznie dopadł do piłki i skierował ją do pustej w zasadzie bramki, gdyż Kim przy niefortunnej interwencji zderzył się z jednym z kolegów.
Strata gola wymusiła zmiany w składzie Azjatów, ale specjalnie nie odmieniło one ich gry, a ich golkiper później się zrehabilitował, broniąc groźny strzał Raula Jimeneza z kilku metrów.
W 88. minucie strzegący meksykańskiej bramki Raul Rangel, co dzień grający w klubie z Guadalajary, dwukrotnie w tej samej akcji zastopował uderzenia rywali, broniąc z olbrzymim szczęściem. Była to praktycznie jedyna groźna sytuacja, jaką stworzyli sobie Koreańczycy.
Zespół trenera Javiera Aguirre wygrał drugi mecz na mundialu bez straty gola i zapewnił sobie awans do fazy pucharowej z pierwszego miejsca w grupie. To oznacza, że o półfinał powalczy na stadionie Azteca.
W ostatnich występach grupowych 25 czerwca Czechy zagrają z Meksykiem, a RPA z Koreą Płd. (PAP)
mask/ pp/