11h17 CEST
03/07/2026
Według tabloidu „Bild” i stacji Sky Sports, Nagelsmann, którego kontrakt obowiązuje do lata 2028 roku, przychylił się do prośby Niemieckiego Związku Piłki Nożnej o rezygnację ze stanowiska, które piastował od września 2023. Gazeta podaje, że szkoleniowiec otrzyma odszkodowanie w wysokości szacowanej na 7 milionów euro.
Oferta została mu złożona w czwartek po trzygodzinnym spotkaniu, na którym analizowano ostatnią wpadkę Niemiec na mundialu. Reprezentacja odpadła w 1/16 finału po rzutach karnych z Paragwajem.
Nagelsmann, który był najmłodszym trenerem w fazie pucharowej mundialu od czterech dekad, początkowo nie zamierzał rezygnować. Po porażce powiedział, że „nie jest kimś, kto mówi »odchodzę« tylko dlatego, że odpadliśmy”.
Poszukiwania następcy 38-letniego selekcjonera powinny rozpocząć się dość szybko, a zdecydowanym faworytem jest o 21 lat starszy Juergen Klopp. Po udanych sezonach w roli trenera Mainz i Borussii Dortmund, Klopp stał się legendą Liverpoolu, zdobywając tytuł mistrza angielskiej ekstraklasy w 2020 roku, co zakończyło 30-letnią posuchę w klubie, rok po triumfie w Lidze Mistrzów.
W styczniu 2024 r. ogłosił odejście z Liverpoolu z końcem sezonu, dziewięć lat po dołączeniu do The Reds jesienią 2015 roku. Od 1 stycznia 2025 jest związany kontraktem z firmą Red Bull, nadzorując różne kluby należące do austriackiej marki napojów energetycznych.
Wyzwanie stojące przed następcą Nagelsmanna jest ogromne, zwłaszcza biorąc pod uwagę słabe występy reprezentacji w ostatnich trzech edycjach mistrzostw świata. Niemcy w latach 2018 i 2022 zakończyły rywalizację po rozgrywkach grupowych, a teraz zostały wyeliminowane w pierwszej rundzie pucharowej.
Niemiecka federacja nie opublikowała komunikatu po spotkaniu z Nagelsmannem.(PAP)
mask/ cegl/