07h37 CEST
14/06/2026
Brazylia - Maroko 1:1 (1:1).
Bramki: dla Brazylii - Vinicius Junior (32); dla Maroka - Ismael Saibari (21).
Żółte kartki - Brazylia: Casemiro, Ibanez.
Sędzia: Slavko Vincić (Słowenia). Widzów: 80 663.
Brazylijczycy pięciokrotnie, najczęściej w historii, wygrywali mistrzostwa świata. Żadna drużyna nie rozegrała (115) ani nie wygrała (76) więcej meczów na mundialu. Na tytuł czekają jednak od 24 lat. Ostatni raz triumfowali w 2002 roku w Korei i Japonii, gdy w finale pokonali Niemców 2:0 po dwóch golach Ronaldo, który został królem strzelców turnieju.
Obecnie dyspozycja „Kanarków” wskazuje jednak na to, że triumf na boiskach USA, Meksyku i Kanady będzie dla nich trudnym zadaniem. Brazylijczycy zajęli piąte miejsce w eliminacjach strefy południowoamerykańskiej, nie zachwycając stylem oraz wynikami. Wygrali jednak trzy ostatnie mecze towarzyskie przed mundialem, zdobywając w nich 11 bramek.
W reprezentacji Brazylii jest wielu wirtuozów i gwiazd światowego futbolu, na czele z Viniciusem Juniorem z Realu Madryt i Raphinhą z Barcelonmy. Jednak „Canarinhos” nie byli zdecydowanym faworytem w starciu z Marokiem - rewelacją poprzedniego mundialu w Katarze.
Marokańczycy w 2022 roku jako pierwsza afrykańska drużyna awansowała do półfinału mistrzostw świata. Medalu jednak nie zdobyli, gdyż w 1/2 finału przegrali z Francuzami 0:2, a w meczu o trzecie miejsce ulegli Chorwatom 1:2.
Największą gwiazdą reprezentacji Maroka jest wahadłowy Achraf Hakimi, który z Paris Saint-Germain dwa razy z rzędu triumfował w Lidze Mistrzów. Ważną postacią jest również Brahim Diaz z Realu Madryt, który jako jeden z trzech marokańskich piłkarzy w historii wygrał Champions League.
Maroko w kontrowersyjnych okolicznościach zostało zwycięzcą ostatniej edycji Pucharu Narodów Afryki, choć w finale przegrało z Senegalem 0:1. Jednak Komisja Odwoławcza Afrykańskiej Konfederacji Piłkarskiej (CAF) zweryfikowała wynik tego starcia jako walkower, gdyż w pewnym momencie Senegalczycy opuścili boisko jako wyraz protestu wobec decyzji sędziego.
Marokańczycy przeważali od początku meczu rozgrywanego w stanie New Jersey i nie pozwalali wyjść Brazylijczykom ze swojej połowy. Groźny strzał oddał Hakimi, lecz piłka przeleciała obok słupka. W 21. minucie Diaz posłał prostopadłe podanie do Ismaela Saibariego. Zawodnik PSV Eindhoven wyprzedził dwóch obrońców i przelobował bramkarza Alissona.
Brazylijczycy wyrównali w 32. min, gdy Vinicius zbiegł z lewego skrzydła w pole karne i uderzył z ostrego kąta. Skrzydłowy Realu zdobył 10. bramkę w 50. występie w reprezentacji.
Pod koniec pierwszej połowy Lucas Paqueta efektownie złożył się do strzału, lecz marokański bramkarz Bono popisał się kapitalną interwencją.
Brazylijczycy mieli przewagę na początku drugiej połowy. Igor Thiago uderzył z dystansu, ale nie zaskoczył Bono. Później tempo meczu spadło. Obie drużyny grały ostrożniej i stwarzały znacznie mniej okazji.
Marokański obrońca Issa Diop popełnił poważny błąd, gdy niecelnie podał do tyłu. Do piłki pędził Raphinha, ale został uprzedzony przez bramkarza. Skrzydłowy Barcelony wpadł w Bono, który ucierpiał w tym starciu i potrzebował pomocy sztabu medycznego.
Słoweński sędzia Slavko Vincić doliczył do drugiej połowy 10 minut. Danilo Santos z bliska mógł strzelić zwycięskiego gola, ale trafił w bramkarza, który pewnie złapał piłkę. Następnie Neil El Aynaoui oddał potężny strzał zza pola karnego i zmusił do wysiłku Alissona.
W drugiej kolejce fazy grupowej Brazylia zmierzy się z Haiti, a Maroko - ze Szkocją.
Maciej Gach (PAP)
mg/ pp/