06h38 CEST
25/06/2026
Maroko – Haiti 4:2 (2:2).
Bramki: dla Maroka – Achraf Hakimi (39), Ismael Saibari (45+1), Soufiane Rahimi (78), Gessime Yassine (89); dla Haiti - Bono (10-samobójcza), Wilson Isidor (43).
Żółte kartki: Haiti - Duckens Nazon, Johny Placide, Josue Casimir.
Sędzia: Danny Desmond Makkelie (Holandia). Widzów: 68 239.
Oba zespoły przystępowały do meczu z bardzo różnych pozycji. Haiti po dwóch wcześniejszych porażkach żegnało się z mundialem, z kolei Afrykańczycy byli już niemal pewni gry w 1/16 finału, ale też mieli nawet szansę na wygranie grupy. Ostatecznie z dorobkiem siedmiu punktów pierwszą część turnieju zakończyli na drugiej pozycji, za Brazylią.
Haitańczycy, którzy po raz drugi wystąpili w mundialu (wcześniej w 1974 roku), chcieli godnie pożegnać się z turniejem. Już po 10 minutach objęli prowadzenie – po szybkiej akcji golkiper Marokańczyków Jassine Bounou, zwany Bono, chciał przeciąć podanie do Lenny’ego Jospeha, lecz uczynił to niefortunnie i wepchnął piłkę do własnej bramki.
Jak wyliczyli statystycy, piłkarze Haiti zdobyli pierwszego gola na mundialu po 18 994 dniach. Po raz ostatni strzelili Argentynie w 1974 roku, kiedy to przegrali 1:3.
Marokańczycy nieco zaskoczeni stratą gola, potrzebowali trochę czasu, by przejąć kontrolę nad grą. W miarę upływu czasu ich przewaga była coraz większa, lecz nie stwarzali większego zagrożenia w polu karnym rywala. Świetnie między słupkami spisywał się 38-letni haitański bramkarz Johny Placide, występujący na co dzień we francuskiej Bastii. Urodzony we Francji golkiper w 30. minucie najpierw nogami obronił uderzenie Achrafa Hakimiego, a potem ręką odbił dobitkę Ayouba El Kaabiego.
Marokańczycy w końcu dopięli swego. Niezwykle aktywny Hakimi z bliska wepchnął pikę do siatki. Wydawało się, że faworyt w tym momencie ma już pełną kontrolę nad meczem, gdy niespodziewanie jedna z nielicznych akcji w tym fragmencie spotkania Haitańczyków zakończyła się powodzeniem. Po podaniu Jeana-Kevina Duverne, Wilson Isidor nie dał szans Bono.
Tym razem radość piłkarzy z Karaibów nie trwała zbyt długo. Hakimi wypracował okazję, którą sfinalizował Ismael Saibari.
Chwilę później Brahim Diaz mógł dać po raz pierwszy w tym meczu prowadzenie swojej drużynie, lecz przestrzelił w doskonałej sytuacji.
Po zmianie stron tempo meczu nie spadło, ale też oba zespoły już nie stwarzały tylu bramkowych szans. Jedną z najlepszych miał Bilal El Khannouss, ale doświadczony bramkarz Haiti znów zaimponował refleksem.
Czwarty zespół mundialu z 2022 roku swoją przewagę udokumentował w ostatnim kwadransie, a w rolach głównych wystąpili zmiennicy. Najpierw przytomnie po rzucie rożnym zachował się Soufiane Rahimi, który pojawił się na boisku osiem minut wcześniej. Tuż przed upływem regulaminowego czasu gry ten sam piłkarz łatwo ograł Carlensa Arcusa, a formalności dopełnił inny rezerwowy – Gessime Yassine.
Maroko w 1/16 finału zagra ze zwycięzcą grupy F – Holandią, Japonią lub Szwecją. (PAP)
lic/ pp/