09h27 CEST
19/05/2026
Bohaterem spotkania był 22-letni Francuz Victor Wembanyama. To on wymusił drugą dogrywkę rzutem z dystansu i trafiał do kosza w decydującej części gry, notując w sumie 41 punktów i 24 zbiórki. Takich statystyk nie miał żaden koszykarz w swoim debiucie w finale konferencji, z wyjątkiem Wilta Chamberlaina w 1960 roku.
Lider gospodarzy, Kanadyjczyk Shai Gilgeous-Alexander, który przed rozpoczęciem meczu otrzymał swoje drugie trofeum dla najlepszego zawodnika sezonu zasadniczego (MVP), został powstrzymany przez obronę Spurs. Uzyskał 24 punkty (tylko siedem z 23 rzutów było celnych) oraz 12 asyst. Najlepszym strzelcem gospodarzy okazał się Alex Caruso - 31 pkt.
Mecz od początku był bardzo wyrównany i aż do końca żaden z zespołów nie osiągnął przewagi większej niż 10 punktów.
Nie tylko Wembanyama, ale wszyscy zawodnicy z wyjściowego składu Spurs debiutowali w finale konferencji. Średnia wieku drużyny wyniosła poniżej 23 lat po tym, jak rozgrywający De'Aaron Fox wycofał się wcześniej z gry z powodu kontuzji kostki.
- Myślę, że rekompensujemy brak doświadczenia głodem zwycięstwa. Gramy z intensywnością, bez odpuszczania, to naprawdę proste... – powiedział Wembanyama na konferencji prasowej.
Obrońcy tytułu dotychczas szli jak burza przez fazę play off, eliminując Phoenix Suns 4-0 i Los Angeles Lakers 4-0. W poniedziałek ponieśli pierwszą porażkę. Mecz numer 2 odbędzie się w nocy ze środy na czwartek również w Oklahoma City.
W nocy z wtorku na środę rozpocznie się finał Konferencji Wschodniej - New York Knicks Jeremy’ego Sochana będą podejmować Cleveland Cavaliers. (PAP)
af/ pp/