11h07 CET
15/03/2026
O wygranej podopiecznych trenera JJ Redicka w hali crypto.com Arena w Los Angeles w obecności 18 997 widzów przesądził rzut Doncicia na pół sekundy przed końcem dodatkowego czasu gry. Słoweniec kończył mecz z dorobkiem 30 punktów, 11 zbiórek i 13 asyst, uzyskując dwucyfrowe statystyki w trzech elementach gry po raz 11. w sezonie.
Do sukcesu gospodarzy mocno przyczynił się także ich najlepszy tego dnia strzelec Austin Reaves, który nie tylko zdobył 32 punkty, ale doprowadził do dogrywki w końcówce czwartej kwarty. Przy stanie 118:115 dla gości, na 5,2 sekundy przed końcem regulaminowego czasu gry trafił pierwszy z dwóch swoich rzutów wolnych, a następnie celowo spudłował drugi, zebrał piłkę i trafił z gry na remis na 1,9 s przed syreną.
- Tak, to było idealne „pudło”. W tamtym momencie trzeba było idealnie spudłować i mieć świetny timing. Był w stanie trafić piłką w lewą stronę obręczy, przejąć ją, a następnie oddać pewny rzut z wyskoku. Perfekcyjne wykonanie z jego strony - powiedział kolega z zespołu Lakers LeBron James, który zdobył w sobotę 17 pkt. O cztery więcej zanotował Marcus Smart, który trafił pięciokrotnie za trzy punkty.
Jokić uzyskał 24 pkt, 16 zbiórek i 14 asyst, co oznacza jego 27. triple-double w sezonie i piąte w ostatnich sześciu występach. On także, jak Doncić, nie był najlepszym strzelcem drużyny, gdyż Aaron Gordon zdobył 27 pkt. Tim Hardaway Jr. dodał 20.
„Jeziorowcy” odnieśli piąte z rzędu zwycięstwo, co pozwoliło im awansować z bilansem 42-25 na trzecie miejsce w Konferencji Zachodniej, za broniących tytułu Oklahoma City Thunder (52-15) i San Antonio Spurs (49-18), a przed Houston Rockets (41-25). Nuggets (41-27) zajmują szóstą lokatę.
W sobotę, również w Los Angeles, przypomniał o sobie także inny specjalista od triple-double Russell Westbrook. W spotkaniu z Sacramento Kings, przegranym jednak 109:118, uzyskał dla Clippers po 12 punktów i zbiórek oraz 10 asyst, co oznacza 209. triple-double w karierze. Pod tym względem jest liderem klasyfikacji wszech czasów.
Najlepszym strzelcem „Królów” był w Inglewood DeMar DeRozan - 27 pkt.
Kawhi Leonard zdobył dla gospodarzy 31, zanim opuścił boisko po skręceniu lewej kostki. Był to jego 45. kolejny mecz z co najmniej 20-punktową zdobyczą, czym poprawił klubowy rekord Boba McAdoo z sezonu 1974/75, gdy siedzibą zespołu było Buffalo. (PAP)
cegl/ krys/