21h17 CET
15/03/2026
Bramkę już w siódmej minucie zdobył Szwed Mikael Ishak.
- Graliśmy przeciwko drużynie, która dotychczas przegrała u siebie tylko raz, a w czwartek toczyliśmy trudny bój w europejskich pucharach. Dlatego mogę tylko chwalić swoich zawodników, którzy świetnie się zaprezentowali. Musimy być naprawdę zadowoleni z tego zwycięstwa – powiedział trener Lecha Niels Frederiksen.
Trzy punkty mniej od prowadzącej dwójki, ale również zaległy mecz do rozegrania we wtorek z GKS Katowice ma Jagiellonia Białystok. Mistrz Polski z 2024 zmaga się z kryzysem. W sobotę do pięciu przedłużył serię meczów bez zwycięstwa. Tym razem przegrał u siebie z Piastem Gliwice 1:2.
W Białymstoku obie bramki dla gości zdobył Hiszpan Hugo Vallejo - w 21. i 67. minucie. Dla Jagiellonii w końcówce trafił Jesus Imaz. To jego 108. gol w ekstraklasie.
Do „Klubu 100”, zrzeszającego zdobywców co najmniej 100 bramek w rozgrywkach polskiej ekstraklasy, należy 33 piłkarzy, w tym dwóch obcokrajowców. 35-letni Hiszpan w sobotę dogonił w zestawieniu Portugalczyka Flavio Paixao - byłego napastnika Śląska Wrocław i Lechii Gdańsk, który zakończył już karierę. Wspólnie zajmują 22. miejsce.
- Trzeba tę sytuację wziąć „na klatę”. W życiu i w sporcie takie momenty się dzieją i to, co trzeba zrobić, to wziąć się w garść, skupić się i poszukać przełamania. Bo ta gra nam się nie układa, brakuje pewności siebie zawodnikom w niektórych sytuacjach - podkreślił trener Jagiellonii Adrian Siemieniec.
Dla walczącego o utrzymania Piasta wygrana była bardzo cenna. W tabeli jest teraz 12. z trzema punktami przewagi nad strefą spadkową.
Także trzy punkty straty do prowadzącej dwójki ma Górnik Zabrze, który po wygranej u siebie z Rakowem Częstochowa 3:1 awansował na czwarte miejsce.
Dwie bramki dla gospodarzy zdobył Czech Lukas Sadilek, a jedną dołożył jego rodak Lukas Ambros. Dla gości trafił Michael Ameyaw.
Bramek nie było w trzecim niedzielnym meczu. Walczące o utrzymanie Arka i Widzew Łódź w Gdyni podzieliły się punktami.
Obecnie tuż nad strefą spadkową jest Arka, która o punkt wyprzedza Legię Warszawa i o dwa Widzew. „Wojskowi” już w piątek zremisowali na wyjeździe z Radomiakiem 1:1.
W Radomiu gospodarze, pod wodza nowego trenera Kiko Ramireza, objęli prowadzenie po golu Brazylijczyka Mauridesa już w drugiej minucie. W siódmej wyrównał Serb Radovan Pankov. Później jednak mecz był znacznie mniej ciekawy.
- Druga połowa była jałowa z obu stron - ocenił trener Legii Marek Papszun.
W drugim piątkowym meczu Motor Lublin wygrał na wyjeździe z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza 2:1 i oddalił się od strefy spadkowej - obecnie jest ósmy. Natomiast zajmujące ostatnie miejsce „Słoniki” są coraz bliżej degradacji. Od bezpiecznej pozycji dzieli ich już osiem punktów.
Jedną z bramek dla Motoru zdobył Karol Czubak. To jego 14. trafienie w tym sezonie, dzięki czemu zrównał się z liderem klasyfikacji strzelców Słowakiem Tomasem Bobcekiem z Lechii Gdańsk. Jednego gola mniej ma Ishak z Lecha.
W sobotę przełamała się Wisła Płock, wygrywając na wyjeździe z Cracovią 2:1. „Nafciarze” byli rewelacją rundy jesiennej, ale w lutym wpadli w kryzys, notując pięć porażek z rzędu. W Krakowie zwyciężyli dzięki samobójczej bramce Chorwata Bosko Sutalo i Australijczykowi Deniemu Juriciowi. Dla Cracovii trafił Bośniak Ajdin Hasić.
„Pasy” po serii trzech remisów, teraz przegrały trzeci mecz z rzędu. W tabeli zajmują dziesiąte miejsce z przewagą czterech punktów nad strefą spadkową. Wisła wskoczyła na siódme.
Trzecie z rzędu zwycięstwo odniósł GKS Katowice. Tym razem pokonał u siebie Lechię Gdańsk 2:0 i awansował na szóste miejsce. Bramki zdobyli Mateusz Wdowiak i Białorusin Ilja Szkurin. (PAP)
wkp/ sab/