06h57 CEST
12/06/2026
15 osób zostało aresztowanych, a 41 zwolniono z wezwaniem do stawienia się w sądzie. Zarzuty obejmują zakłócanie porządku publicznego: wchodzenie na pojazdy, rusztowania, sygnalizację świetlną i budynki, próbę przewrócenia taksówki, użycie rac i sztucznych ogni, niszczenie mienia, napaść na policjanta, a także posiadanie noża lub podrobionych przedmiotów. Do zajść doszło w centrum Manhattanu, w okolicy słynnej hali Madison Square Garden, gdzie po spotkaniu zgromadziło się 10 tysięcy osób.
Nagrania wideo pokazały także m.in. jak w kierunku lidera zespołu gości Victora Wembanyamy, wchodzącego do hotelu w otoczeniu ochrony, rzucono jajkiem. Francuski środkowy w spotkaniu uzyskał 34 pkt, 13 zbiórek i trzy bloki, ale nie uchronił drużyny od spektakularnej porażki.
Dziesięciu policjantów zostało rannych, w tym jeden, uderzony w głowę szklaną butelką – podał rzecznik nowojorskiej policji (NYPD).
Spokojnie nie było też w poniedziałek, przy okazji trzeciego meczu finałowego. Policja zatrzymała 21 osób. Ośmiu postawiono zarzuty, a na pozostałe nałożono grzywny. Czterech policjantów zostało rannych. Atakowano też kibiców Spurs, co Wembanyama, uznał za „nie do przyjęcia”.
Knicks prowadzą w serii play off 3-1 są o krok od trzeciego w historii klubu mistrzostwa NBA, a pierwszego od 1973 r. (wcześniej triumfowali w 1970). Na występ w wielkim finale czekali od 1999 roku, kiedy w decydującej batalii ulegli... Spurs 1-4.
Środowe spotkanie w Madison Square Garden miało niesamowity przebieg - na 9.40 przed końcem trzeciej kwarty tablica świetlna pokazywała wynik 81:52 dla Spurs. Po trzech punktach z rzędu Wembanyamy, zdobytych przez dwie i pół minuty ostatniej kwarty, przyjezdni prowadzili nadal wysoko - 95:75. Gospodarze odrobili jednak te straty. Decydujące akcje należały do Brytyjczyka OG Anunoby’ego, który najpierw zablokował De’Aarona Foxa, a 1,2 s przed ostatnim gwizdkiem sędziów zdobył zwycięskie dwa punkty, dobijając piłkę po niecelnym rzucie Jalena Brunsona.
Żadna drużyna wcześniej w finałowym starciu nie odrobiła 29-punktowej straty, od kiedy NBA zaczęła prowadzić szczegółowe statystyki dotyczące przebiegu meczów w 1997 roku. „Rekord” należał do tej pory do Boston Celtics, którzy pokonali Los Angeles Lakers w 2008 roku mimo 24-punktowego deficytu. W całym play off w 2019 roku stratę 31 pkt zniwelowali Los Angeles Clippers, wygrywając spotkanie z Golden State Warriors.
W sobotę w San Antonio odbędzie się piąty mecz finału. (PAP)
olga/ pp/ cegl/