09h37 CET
11/03/2026
Ostatni występ porównywalny do osiągnięcia Adebayo miał miejsce 20 lat temu, kiedy Kobe Bryant uzyskał 81 pkt.
- Wilt, ja i Kobe. To jakieś szaleństwo - powiedział 28-letni skrzydłowy.
Przed tym spotkaniem rekordem kariery Adebayo było „marne” 41 punktów. Już w pierwszej kwarcie meczu z Wizards zdobył 31. To było więcej niż cała ekipa gości, która w tym momencie przegrywała 29:40.
- Dla mnie najważniejsze było zachowanie spokoju, skupienie i zrozumienie, że mogę osiągnąć coś wyjątkowego, ale nie sądziłem, że to będą aż 83 punkty. Przeżycie takiego momentu jest czymś nierealnym. Zrobić to u siebie, przed mamą, przed moimi ludźmi, przed kibicami, to wydarzenie historyczne, które na zawsze pozostanie w pamięci - dodał Adebayo.
Na 83 punkty złożyło się 13 z 21 trafionych rzutów za dwa punkty, 7 z 22 „za trzy” oraz 36 z 43 wolnych. Jeśli chodzi o rzuty wolne to zarówno liczba oddanych (43), jak i trafionych (36) to nowe rekordy NBA.
Bohater wieczoru spędził na parkiecie 43 minuty. Kiedy stało się jasne, że ma szansę na naprawdę pokaźny dorobek, to koledzy oddawali mu piłkę, gdy tylko to było możliwe. Heat w końcówce nawet celowo faulowali rywali, aby zaoszczędzić czas.
Mający nigeryjskie korzenie koszykarz miał także dziewięć zbiórek, pięć strat, trzy asysty oraz po dwa bloki i przechwyty.
Co ciekawe, w tym sezonie było 11 meczów, w których cała drużyna zdobyła mniej niż 83 pkt.
Adebayo jest 11. zawodnikiem w historii NBA, który zdobył co najmniej 70 pkt. Pozostali to: Chamberlain, który dokonał tego sześć razy, Bryant, Luka Doncić, David Thompson, Damian Lillard, Donovan Mitchell, David Robinson, Elgin Baylor, Joel Embiid i Devin Booker. (PAP)
wkp/ pp/