20h57 CET
01/03/2026
„Lewy”, który zajmuje w klasyfikacji strzelców La Ligi szóste miejsce z 11 bramkami, dopisał do swojego konta kolejnego gola w sobotę, ustalając wynik na 4:1 w meczu przeciwko „Żółtej Łodzi Podwodnej”. Hat-trickiem w tym spotkaniu popisał się Lamine Yamal, który w La Lidze ma już 13 goli, najwięcej w drużynie „Blaugrany”.
Lewandowski przypłacił jednak występ urazem, który wykluczy go co najmniej na jedno spotkanie.
W niedzielę Barcelona poinformowała w komunikacie, że Polak w trakcie meczu doznał kontuzji, a badania wykazały złamanie lewego oczodołu. Nie wiadomo jeszcze, jak długo będzie pauzował, ale wykluczy go ona z pewnością z wtorkowego spotkania przeciwko Atletico Madryt w półfinale Pucharu Króla.
Dziennik „Mundo Deportivo” napisał, że polski napastnik już myśli o powrocie do gry w masce ochronnej w meczu przeciwko Athletic Bilbao w sobotę 7 marca. Ze względu na świeże złamanie gra w masce nie wchodzi grę w spotkaniu przeciwko „Los Colchoneros”, którzy w pierwszym spotkaniu rozbili „Barcę” 4:0.
Choć w tym sezonie statystyki polskiego napastnika nie są tak imponujące jak w poprzednim, to wciąż pozostaje on – przy mniejszej liczbie rozegranych meczy – jednym z kluczowych strzelców drużyny. Występujący często w pierwszym składzie na pozycji „Lewego” Ferran Torres ma od niego w lidze jedną bramkę więcej, a Yamal – dwie.
Po tym sezonie kończy się kontrakt 37-letniego Polaka z „Barcą” i nie wiadomo jeszcze, jak potoczą się jego dalsze losy. „Lewy” podpisał umowę z klubem z Katalonii w 2022 r., zostając pierwszym Polakiem w historii, który założył koszulkę tej utytułowanej drużyny.
Na początku lutego stacja sportowa ESPN informowała, że Barcelona rozważa przedłużenie o kolejny rok umowy z Lewandowskim, jednak z warunkiem znacznej obniżki wynagrodzenia. Trener Hansi Flick jest zadowolony z postawy Polaka, jednak priorytetem klubu ma być pozyskanie napastnika, który będzie konkurował o miejsce w składzie z Ferranem Torresem – napisał ESPN.
Z kolei Ferran Olive, były skarbnik Barcelony i współpracownik ubiegającego się o reelekcję prezesa klubu Joana Laporty, przyznał w opublikowanym w zeszłym tygodniu wywiadzie, że „w zasadzie nie ma planów” przedłużenia umowy z „Lewym”.
Sytuacja będzie zapewne jaśniejsza po wyborach prezesa Barcelony, które są zaplanowane na 15 marca.
Z Madrytu – Marcin Furdyna (PAP)
mrf/ cegl/