11h08 CEST
04/07/2026
59-letni Klopp jest głównym i najbardziej pożądanym kandydatem niemieckiej federacji (DFB) do zastąpienia Juliana Nagelsmanna, który zrezygnował z dalszej pracy pod wpływem perswazji działaczy po odpadnięciu w 1/16 finału mistrzostw świata.
- Julian zrezygnował, a federacja pracuje nad następcą i skontaktowała się ze mną - powiedział Klopp, który w trakcie mundialu pracuje jako ekspert stacji Magenta TV.
Jego nazwisko jako jedyne pojawiło się w piątkowym komunikacie DFB na temat odejścia Nagelsmanna i przyszłości zespołu narodowego. Jak wskazano, Klopp „zasygnalizował gotowość” do przejęcia sterów kadry.
Były trener FSV Mainz, Borussii Dortmund, gdzie prowadził polskie trio: Roberta Lewandowskiego, Jakuba Błaszczykowskiego i Łukasza Piszczka, i Liveropoolu przekazał, że rozmowy zajmą trochę czasu ze względu na jego obecny kontrakt szefa ds. futbolu w globalnej sieci klubów Red Bulla.
Niemiec nie trenował żadnego konkretnego zespołu od odejścia z Liverpoolu w 2024 roku. Opuszczając ten klub, z którym m.in. wygrał Ligę Mistrzów i zdobył mistrzostwo Anglii, tłumaczył, że po dziewięciu latach „brakuje mu energii”.
- Gdy dwa lata temu odchodziłem z Liverpoolu, to powiedziałem, że brakuje mi energii na inną pracę lub na kolejny rok w tym klubie. Od tego czasu zdołałem się jednak naładować, jestem gotowy – podkreślił.
Jak dodał, uważa, że w niemieckim futbolu, także w reprezentacji, potrzebne są gruntowne zmiany i zaznaczył, że potrzebne będą „intensywne rozmowy” z federacją, aby uzgodnić kluczowe kwestie.
- Niemiecka piłka nożna jest w punkcie zwrotnym. Musimy gruntownie zmienić pewne rzeczy. Niezależnie od tego, czy ostatecznie będę to ja, czy ktokolwiek inny, nie zmienia to faktu, że zmiany są konieczne - nadmienił charyzmatyczny szkoleniowiec.
Niemcy w trzecim kolejnym mundialu nie odniosły sukcesu. Po wywalczeniu czwartego tytułu w 2014 roku, w dwóch kolejnych edycjach MŚ odpadły w fazie grupowej, a teraz w pierwszej rundzie pucharowej - 1/16 finału. Oznacza to, że zespół nie wygrał meczu fazy pucharowej od czasu pokonania Argentyny w finale w 2014 roku.
Klopp jest mocno zaangażowany w pracę eksperta w trakcie MŚ. m.in. brał udział w pomeczowych rozmowach z Nagelsmannem przy boisku. Podkreślił, że uważa 38-latka za świetnego trenera i nie wini go za obecną sytuację kadry narodowej, która ma "głębsze przyczyny". Zaraz po porażce w serii rzutów karnych z Paragwajem, która zakończyła występ Niemców w mundialu za oceanem, powiedział, że nie myślał o objęciu posady selekcjonera.
Niemcy to jedna z co najmniej ośmiu reprezentacji, która po turnieju w USA, Kanadzie i Meksyku będzie mieć nowego szkoleniowca. (PAP)
pp/ sab/