16h38 CET
15/02/2026
Do rywalizacji dopuszczono 60 najlepszych biathlonistek sobotniego sprintu z zachowaniem różnic czasowych. Uwzględniając ten kontekst świetny wynik zanotowała Sidorowicz, która przesunęła się z 41. miejsca. 27-latka nawet raz nie pomyliła się w 20 strzałach. Z Vittozzi przegrała o 1.45 min.
Żuk natomiast w sprincie zajęła bardzo dobre ósme miejsce. W niedzielę w trzech pierwszych wizytach na strzelnicy miała jednak po jednym pudle i ostatecznie była gorsza od zwyciężczyni o 1.41,8.
Vittozzi na trasę ruszyła piąta, 40,6 s po najlepszej w sprincie Kirkeeide. Norweżka długo prowadziła, nawet mimo karnej rundy na drugim strzelaniu. Szansę na triumf pogrzebała podczas ostatniego strzelania, gdy spudłowała dwukrotnie. Bezbłędna tego dnia Vittozzi wyprzedziła ją o 28,8 s.
Minkkinen na podium wskoczyła po szóstym miejscu w sprincie. Również oddała 20 celnych strzałów, a do Włoszki straciła 34,3 s.
Z 28. miejsca na 16. mimo trzech karnych rund awansowała Joanna Jakieła - 2.16,7 straty. Natomiast z 45. na 40. przesunęła się Anna Mąka - 3.51,5 straty. (PAP)
wkp/ sab/