13h18 CET
15/02/2026
Do rywalizacji przystąpiło 60 najlepszych biathlonistów piątkowego sprintu z zachowaniem różnic czasowych. Ponsiluoma ruszył dopiero siódmy, 46,7 s po Francuzie Quentinie Fillon Maillet.
Szwed w przeciwieństwie do wyprzedzających go rywali świetnie strzelał. Musiał biec tylko jedną karną rundę i ostatecznie o 20,6 s wyprzedził Sturlę Holma Laegreida. Norweg w sprincie był trzeci, na starcie miał nieco ponad pół minuty przewagi nad Ponsiluomą, ale na strzelnicy pomylił się dwa razy.
Brąz zdobył Emilien Jacquelin - 29,7 s. Francuz w sprincie był czwarty, a w niedzielę miał trzy pudła.
Dopiero na siódmym miejscu uplasował się Fillon Maillet. Spadek jest efektem aż pięciu karnych rund.
To drugi olimpijski medal Ponsiluomy w karierze. Cztery lata temu w Pekinie wywalczył srebro w biegu ze startu wspólnego.
Guńka po sprincie był 29. Trzy pomyłki na strzelnicy kosztowały go spadek o trzy pozycję. W pierwszej połowie rywalizacji był bezbłędny i przez moment zajmował nawet 16. miejsce. Ostatecznie do zwycięzcy stracił 3.47,6.
Grzegorz Galica zajął 40. miejsce ze stratą 4.28,9 i pięcioma karnymi rundami. Duży awans zaliczył natomiast Konrad Badacz. Miał tylko jedno pudło i z 57. pozycji wskoczył na 43. - 4.40,7 straty. (PAP)
wkp/ krys/