Wszystkie informacje sportowe w zasięgu ręki

login_confirmation_credentials

French Open - Matkowski: Iga jest naszą wielką nadzieją na ponowną wygraną w Paryżu

13h07 CEST

26/05/2026

Trzecia w światowym rankingu Świątek rozpoczęła turniej w Paryżu w poniedziałek od pewnego zwycięstwa 6:1, 6:2 nad młodą Australijką Emerson Jones, 117. na liście WTA.

- Szybki mecz. Na pewno pierwsze spotkania w turnieju są na przetarcie dla takiej szczególnej zawodniczki jak Iga, która ten turniej już wygrała czterokrotnie. Jest jedną z najlepszych tenisistek na kortach ziemnych i na pewno naszą wielką nadzieją na wygranie tej imprezy ponownie. Bardzo dobrze, że był to szybki mecz. Podejrzewam, że druga runda też będzie dosyć łatwa, a dla Igi poziom rywalek, a dla nas zainteresowanie od trzeciej rundy będzie dużo większe - ocenił Matkowski w Studiu PAP.

Sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa ma za sobą trudne miesiące, w tym roku nie zagrała jeszcze w finale żadnej imprezy cyklu WTA. W ostatnim turnieju WTA 1000 w Rzymie dotarła jednak do półfinału i widać było, że jej forma zwyżkuje.

- Jeżeli mielibyśmy wybrać jedną, dwie, góra trzy zawodniczki, no to można się zastanawiać, czy Iga teraz byłaby w takiej dwójce, trójce faworytek. Natomiast jeżeli mówimy o szerszym gronie pięciu, sześciu tenisistek, to Iga jak najbardziej jest jedną z tych, które trzeba brać pod uwagę do końcowego sukcesu. Natomiast do tego bardzo daleka droga. Oczywiście, Iga w ostatnich miesiącach nie wygrała turnieju, jednak czterokrotny triumf na kortach im. Rolanda Garrosa pokazuje, że wie dokładnie, jak na tych kortach grać. Aryna Sabalenka nigdy nie wygrała na kortach w Paryżu, a pewnie wielu specjalistów ją albo Rybakinę typuje do końcowego zwycięstwa. Dla mnie Iga na pewno jest jedną z faworytek, ale ma jeszcze wiele rywalek na drodze, z którymi będzie miała ciężką przeprawę. Nie ma czegoś takiego jak wygranie łatwo Wielkiego Szlema. Zawsze są bardzo trudne mecze, ale Iga na pewno jest w stanie to zrobić - podkreślił były tenisista.

Kolejną przeciwniczką Świątek będzie Czeszka Sara Bejlek, 35. w światowym rankingu.

Do drugiej rundy w Paryżu awansowała również Magda Linette. Poznanianka po ciężkiej przeprawie pokonała Czeszkę Terezę Valentovą 5:7, 6:4, 7:6 (11-9), ale pod koniec spotkania miała problemy zdrowotne. Jej kolejną rywalką będzie Łotyszka Jelena Ostapenko, 31. na liście WTA.

- W tym meczu przede wszystkim będziemy patrzyć na zdrowie Magdy, ponieważ widać było, że w końcówce pierwszego spotkania walczyła na równych warunkach z przeciwniczką, ale i ze swoim zdrowiem. A wiadomo, jeżeli nie masz zdrowia, to ciężko grać na korcie na 100 proc. i wygrywać. Ostapenko jest na pewno lepszą zawodniczką niż ta, którą Magda pokonała w pierwszej rundzie, ale uważam, że jeżeli Polka będzie dobrze przygotowana, na 100 proc. swoich możliwości, to jest w stanie to wygrać - zauważył finalista US Open w grze podwójnej.

W drugiej rundzie zameldowała się także Magdalena Fręch. O trzecią powalczy z teoretycznie najłatwiejszą rywalką spośród tych, które czekają na Polki - 170. na liście WTA Szwajcarką Jill Teichmann.

- Mecz jest jak najbardziej w zasięgu Magdy, natomiast ranking Teichmann jest trochę mylący. Ona długo była zawodniczką z top 100, grała w największych turniejach i nie będzie to łatwa przeprawa. W drugiej rundzie jest to jednak dobre losowanie dla Magdy, pokazała w pierwszym spotkaniu na tyle dobrą grą, że jest w stanie osiągnąć trzecią rundę. To już będzie dobry wynik - ocenił Matkowski.

Największą niespodziankę w pierwszej rundzie sprawiła natomiast Maja Chwalińska, która pokonała mistrzynię olimpijką z Paryża, Chinkę Qinwen Zheng 6:4, 6:0.

- Maja pokazała się z bardzo dobrej strony, przecież przeszła już też eliminacje, pewnie wygrywając swoje mecze. Miała już bagaż trzech rozegranych spotkań na tych kortach, a to daje pewność siebie. Nawet jeżeli Chinka ma słabszy okres, to ogranie jej w takim stylu i w takim miejscu, to wielka sprawa. Jak ogrywasz taką zawodniczkę, to wydaje ci się, że możesz o wiele więcej. Na pewno Maja nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa i wszystko przed nią - podkreślił były deblista.

Jak dodał, Chwalińska ma umiejętności, by zadomowić się w top 100 światowego rankingu.

- Maja ma spryt na korcie, bardzo dobrze czyta grę. Potrafi grać bardzo dobrze kątowo, wykorzystywać siłę przeciwniczki - zauważył.

Z polskich tenisistów w drugiej rundzie zameldował się już też Hubert Hurkacz. Wrocławianin, mający w ostatnich miesiącach problemy ze stabilną grą i zdrowiem, pokonał Hiszpana Jaume Munara 6:3, 6:3, 2:6, 6:3.

- Bardzo dobry mecz w wykonaniu Huberta, dwa pewnie wygrane sety, a potem dołek w trzecim, ale w czwartym szybkie przełamanie i kontrolowanie gry. Ostatni okres nie był dla niego najlepszy. Nie jest optymalnie przygotowany, nie ma dużo spotkań wygranych, nie był cały czas zdrowy, natomiast on ma taką siłę gry, że gdy będzie zdrowy i będzie mógł grać systematycznie w turniejach, to jest w stanie wygrywać z najlepszymi - zaznaczył Matkowski.

Teraz poprzeczka powędruje znacznie wyżej, bowiem Hurkacz zmierzy się z Amerykaninem Francesem Tiafoe, rozstawionym z numerem 19.

- Mecz z Tiafoe na pewno będzie cięższy, bo on przez wiele lat jest zawodnikiem z top 20. Ale Hubert ma wszystkie atuty w swoich rękach, jeżeli będzie grał na podobnym poziomie co w pierwszych dwóch setach z Hiszpanem, to jak najbardziej z Tiafoe może wygrać - dodał.

Warunki dla tenisistów w stolicy Francji nie należą do najprzyjemniejszych. W pierwszym tygodniu rywalizacji Paryż nawiedziła fala upałów, odczuwalna temperatura w środku dnia to nawet 40 stopni Celsjusza.

- W takich warunkach gra się bardzo ciężko. Nawet zawodnicy świetnie przygotowani do sezonu, specjaliści od kortów ziemnych, mają bardzo duże problemy z takimi temperaturami. Przede wszystkim są to warunki, do których nie jest łatwo się przygotować, ciężko w nich trenować, bo na co dzień nie ma takich upałów. Przez to, że jest tak ciepło, kort jest bardzo szybki. Piłki skaczą dużo wyżej niż normalnie, rotacja może być mocniejsza i to daje dużo większe możliwości zawodnikom grającym agresywnie, z dużym top spinem, np. Iga jest taką zawodniczką, a Hubert bardzo mocno serwuje, wykorzystując szybkość kortu. Warunki dla naszych dwóch najlepszych zawodników są w tym roku dobre - tłumaczył.

Matkowski, który największe sukcesy świętował w deblu z Mariuszem Fyrstenbergiem, ma dobre wspomnienia z kortów im. Rolanda Garrosa.

- Są to bardzo urokliwe korty, na których jest bardzo ciasno, bo obiekt ma stosunkowo małą powierzchnię. Francuscy kibice w Paryżu są pełni pasji, bardzo przeżywają mecze. Zawsze lubiłem tam grać, bo jest też dużo polskich fanów, to najbliżej położony turniej wielkoszlemowy dla Polaków, zawsze wielu rodaków odwiedza korty i głośno kibicuje zawodnikom. Miło wspominam ten turniej - zakończył.

Monika Sapela (PAP)

msl/ pp/

eyJpZCI6IlBBUDU0Mjk4NDY4IiwiY29uX2lkIjoiUEFQNTQyOTg0NjgiLCJhY19pZCI6IjM3NTk5MzciLCJmcmVlX2NvbnRlbnQiOiIiLCJwYWdfbWFpbl9mcmVlIjoiMCIsImFwaV9wcm92X2lkIjoiUEFQIiwicHJvdl9pZCI6IlBBUCIsInR5cGUiOiJuZXdzIiwidGl0bGUiOiJGcmVuY2ggT3BlbiAtIE1hdGtvd3NraTogSWdhIGplc3QgbmFzelx1MDEwNSB3aWVsa1x1MDEwNSBuYWR6aWVqXHUwMTA1IG5hIHBvbm93blx1MDEwNSB3eWdyYW5cdTAxMDUgdyBQYXJ5XHUwMTdjdSIsInBhZ19pZCI6IjQzNjI2IiwicGFnX2Jsb2NrZWRfY29udGVudCI6IjAifQ==

[X]

Wykorzystujemy własne pliki cookie i pliki cookie podmiotów trzecich w celu poprawy jakości użytkowania, personalizacji treści i analizy statystycznej dotyczącej korzystania z witryny. Użytkownik może zmienić konfigurację lub zapoznać się z Polityką dotyczącą plików cookie.
Ustawienia Cookies
Akceptuj pliki cookie
Odrzuć pliki cookie
Zapisz ustawienie