06h27 CEST
07/04/2026
Legia odniosła dopiero drugą w tym sezonie wyjazdową wygraną. Na sukces obcym terenie „Wojskowi” czekali od 27 lipca, kiedy pokonali w Kielcach Koronę 2:0.
W Szczecinie skutecznością błysnął Duńczyk Mileta Rajović, który zdobył obie bramki.
- Może to był nasz najlepszy mecz w rundzie. Kompleksowy, równy, bez większych błędów. Dobrze to wyglądało po przerwie reprezentacyjnej – ocenił trener Legii Marek Papszun.
Stołeczny zespół zajmuje 15. pozycję, pierwszą dającą utrzymanie.
Ozdobą spotkania w Niecieczy był gol dla gospodarzy Damiana Hilbrychta na 3:1. 27-letni pomocnik w 73. minucie trafił bezpośrednio z rzutu rożnego. W pierwszej połowie dla „Słoników” bramki zdobyli Hiszpan Jesus Jimenez z rzutu karnego i Kamil Zapolnik. Dla Piasta po przerwie strzelali Hiszpanie Adrian Dalmau i Juande Rivas.
- Udało nam się przełamać z bardzo dobrym przeciwnikiem, dlatego tym bardziej się z tego cieszymy - podkreślił trener Bruk-Betu Marcin Brosz.
Sytuacja Termaliki nadal jest jednak zła. Od Legii dzieli ją osiem punktów.
W pozostałych niedzielnych meczach Radomiak Radom zremisował z Motorem Lublin 1:1, a Lechia Gdańsk wygrała z Koroną Kielce 4:2. W obu meczach po golu zdobyli najlepsi strzelcy obecnego sezonu. Po 15 trafień na koncie mają teraz Karol Czubak z Motoru i Słowak Tomas Bobcek z Lechii.
W sobotę rozczarował hit kolejki. Lider Lech Poznań bezbramkowo zremisował na wyjeździe z drugą Jagiellonią Białystok i nadal ma nad nią trzy punkty przewagi.
Na trzy punkty do Lecha zbliżył się Górnik. Zabrzanie nie napotkali na opór w starciu z Cracovią i wygrali gładko 3:0. W 11. minucie bramkę zdobył sprowadzony zimą Francuz Yvan Ikia Dimi, w drugiej połowie wynik podwyższali kolejno Jarosław Kubicki i Michał Rakoczy.
Bardzo ciekawie, zwłaszcza w końcówce meczu, było w Częstochowie, gdzie szósty Raków zremisował z pozostającym w strefie spadkowej Widzewem Łódź 1:1.
Gospodarze od 36. minuty grali w dziesiątkę, ponieważ drugą żółtą kartkę zobaczył Chorwat Zoran Arsenić. Łodzianie mieli przewagę, ale potwierdzili ją dopiero w czwartej doliczonej do drugiej połowy minucie, gdy bardzo efektownym strzałem popisał się Hiszpan Fran Alvarez (piłka odbiła się jeszcze od poprzeczki). Podopieczni trenera Aleksandara Vukovicia nie utrzymali jednak korzystnego wyniku, trzy minuty później gola z bliska strzelił Grek Stratos Svarnas.
W innym sobotnim meczu siódmy GKS Katowice wygrał u siebie z piątą Wisłą Płock 1:0. Tutaj losy meczu również rozstrzygnęły się w doliczonym czasie, gdy bramkę zdobył Lukas Klemenz. Oba zespoły mają po 39 pkt, podobnie jak plasujący się między nimi w tabeli Raków.
Kolejkę zakończy wtorkowe spotkanie przedostatniej obecnie Arki Gdynia z czwartym Zagłębiem Lubin. W ekipie gospodarzy podczas dwutygodniowej przerwy w rozgrywkach doszło do zmiany trenera - Dawida Szwargę zastąpił Dariusz Banasik. (PAP)
wkp/ cegl/