Wszystkie informacje sportowe w zasięgu ręki

login_confirmation_credentials

Piłkarska LM – Gyokeres wraca do Lizbony, w której wierzą, że „powinie mu się noga”

21h07 CEST

06/04/2026

Zaplanowany na godz. 21.00 czasu warszawskiego mecz w Lizbonie będzie pierwszym powrotem Gyokeresa na Alvalade, od czasu kiedy po dwóch udanych sezonach Szwed opuścił stolicę Portugalii.

Gyokeres, występujący w Sportingu Lizbona od 2023 do 2025 roku, do dziś pozostaje na ustach kibiców portugalskiej drużyny, m.in. dzięki dobrym występom w Arsenalu Londyn oraz w barwach Szwecji, której walnie pomógł wygrać dwa barażowe mecze na mundial. W spotkaniu z Ukrainą (3:1) zdobył wszystkie trzy gole dla „Trzech Koron”, zaś z Polską ostatniego, decydującego o zwycięstwa Szwedów 3:2.

Mało znany w Portugalii Szwed pochodzenia węgierskiego pojawił się w Lizbonie blisko trzy lata temu. Szybko zaskarbił sobie sympatię kibiców „Lwów” okazując się jednym z najskuteczniejszych napastników ostatnich lat w lidze portugalskiej. Wprawdzie w barwach stołecznej drużyny zdobył imponującą liczbę 97 goli w 102 spotkaniach, ale jego odejście w 2025 r. wywołało lawinę mieszanych komentarzy i ocen wobec Szweda.

Trwające przez kilka tygodni negocjacje w sprawie transferu Gyokeresa do Arsenalu i determinacja gracza do opuszczenia Lizbony sprawiły, że nie brakuje dziś kibiców, trenerów i ludzi związanych ze Sportingiem, którzy nie życzą dobrze szwedzkiemu snajperowi.

27-letniemu zawodnikowi Arsenalu wielu Portugalczyków nie zapomniało „nielojalności” wobec stołecznych „Lwów”. To w dużej mierze jednak dzięki jego skuteczności w 2024 i 2025 r. Sporting wygrywał ligę.

Portugalscy komentatorzy dzienników „Record” i „A Bola” twierdzą, że trudniejsze chwile Gyokeresa na początku pobytu w Arsenalu Londyn należą już do przeszłości, a szwedzki napastnik nie traci skuteczności. Zauważają, że choć w sobotnim meczu o Puchar Anglii Arsenal uległ ekipie Southamptonu 1:2, ale to właśnie Gyokeres zdobył gola dla „Kanonierów”.

Stacja Sport TV twierdząc, że choć napastnik ze Sztokholmu ponownie wrócił do wysokiej skuteczności pod bramką rywali, to jednak liczy na mobilizację „Lwów”, którzy rzadko przegrywają mecze na własnym boisku.

Także lokalni kibice wierzą, że podczas powrotu do Lizbony „Gyokeresowi powinie się noga”.

- Wszyscy go tu dobrze znają. Wiedzą o nim niemal wszystko. Jego byli koledzy znają jego mocne strony i również te słabsze. Na pewno będą wiedzieli we wtorek jak powstrzymać Gyokeresa – powiedział PAP kibic Sportingu z lizbońskiej dzielnicy Carnide Manuel Sena.

Spokojny o wynik ćwierćfinału jest też były asystent trenera Sportingu Tiago Teixeira. Uważa on, że trener „Lwów” Rui Borges ma już „sposób na Gyokeresa”.

- Najważniejsze jest, aby podczas gry, nawet wtedy, kiedy Sporting będzie przy piłce, jeden ze stoperów zawsze był przy Gyokeresie – uważa Teixeira, podkreślając, że nie spodziewa się, aby Szwed uwolnił się od opieki obrońców portugalskiej drużyny.

Wtorkowy mecz Sporting - Arsenal na lizbońskim Stadionie Alvalade poprowadzi niemiecki arbiter Daniel Siebert. Rewanż odbędzie się w Londynie 15 kwietnia.

Z Lizbony – Marcin Zatyka (PAP)

zat/ cegl/

eyJpZCI6IlBBUDUzOTMxNzg3IiwiY29uX2lkIjoiUEFQNTM5MzE3ODciLCJhY19pZCI6IjM3MTMxNDEiLCJmcmVlX2NvbnRlbnQiOiIiLCJwYWdfbWFpbl9mcmVlIjoiMCIsImFwaV9wcm92X2lkIjoiUEFQIiwicHJvdl9pZCI6IlBBUCIsInR5cGUiOiJuZXdzIiwidGl0bGUiOiJQaVx1MDE0MmthcnNrYSBMTSBcdTIwMTMgR3lva2VyZXMgd3JhY2EgZG8gTGl6Ym9ueSwgdyBrdFx1MDBmM3JlaiB3aWVyelx1MDEwNSwgXHUwMTdjZSBcdTIwMWVwb3dpbmllIG11IHNpXHUwMTE5IG5vZ2FcdTIwMWQiLCJwYWdfaWQiOiI0MzYyNiIsInBhZ19ibG9ja2VkX2NvbnRlbnQiOiIwIn0=

[X]

Wykorzystujemy własne pliki cookie i pliki cookie podmiotów trzecich w celu poprawy jakości użytkowania, personalizacji treści i analizy statystycznej dotyczącej korzystania z witryny. Użytkownik może zmienić konfigurację lub zapoznać się z Polityką dotyczącą plików cookie.
Ustawienia Cookies
Akceptuj pliki cookie
Odrzuć pliki cookie
Zapisz ustawienie