07h57 CEST
03/05/2026
Obecna kolejka nie jest pełna, ponieważ dwa mecze z udziałem finalistów Pucharu Polski, którzy wystąpili na PGE Narodowym, przełożono na 13 maja. Zabrzanie zmierzą się wówczas na wyjeździe z przedostatnią Arką Gdynia, natomiast piłkarze z Częstochowy – zajmujący obecnie czwarte miejsce w tabeli - podejmą trzecią Jagiellonię Białystok.
W sobotę, w decydującym starciu o krajowy puchar, Górnik wygrał pewnie w Warszawie z Rakowem 2:0.
- Nie zapominajmy o tym, że mamy jeszcze cztery mecze w lidze. Chcemy co najmniej utrzymać drugie miejsce, a może powalczyć o coś więcej – zapowiedział po finałowym triumfie w PP Lukas Podolski z Górnika.
Powalczyć o coś więcej niż o drugie miejsce w ekstraklasie będzie jednak trudno, ponieważ Lech (55) odskoczył od wicelidera już na odległość sześciu punktów.
O zwycięstwie „Kolejorza” w Lublinie przesądził gol Leo Bengtssona w 40. minucie.
Radość gości ze zwycięstwa zmąciła jedna poważnie wyglądająca kontuzja, jakiej już na początku meczu doznał świetnie spisujący się ostatnio Ali Gholizadeh. To również niepokojące wieści dla reprezentacji Iranu pod kątem zbliżających się mistrzostw świata - Gholizadeh jest od dawna jednym z jej czołowych piłkarzy.
Dwunasty w tabeli Motor (39 pkt) poniósł trzecią porażkę z rzędu.
Szlagierem 31. kolejki miał być piątkowy klasyk przy Łazienkowskiej, gdzie Legia podejmowała osłabiony brakiem m.in. trzech defensywnych pomocników Widzew Łódź. Stawką nie był jednak, jak dawniej, tytuł mistrzowski, lecz utrzymanie w ekstraklasie.
Mecz rozczarował, przez długi czas na boisku nie działo się nic ciekawego. Ostatecznie warszawska drużyna wygrała 1:0 dzięki bramce zdobytej już po upływie doliczonego czasu (90+7.) w zamieszaniu na polu karnym przez Rafała Adamskiego. Nie obyło się jednak bez kontrowersji. Wątpliwości, co pokazały telewizyjne powtórki, budzi bowiem podyktowanie rzutu wolnego, po którym legioniści strzelili gola.
Dzięki wygranej Legia awansowała, przynajmniej na razie, z 15. aż na dziewiąte miejsce (40 pkt). Natomiast sytuacja Widzewa, tracącego bardzo często gole w ostatnich sekundach meczów, jest coraz trudniejsza. Drużyna wzmocniona latem i zimą za ponad 20 milionów euro zajmuje 16. miejsce, czyli pierwsze oznaczające spadek - 36 pkt.
W innym piątkowym spotkaniu jedenasta Korona Kielce zremisowała z ósmym Piastem Gliwice 1:1.
Na niedzielę zaplanowano trzy mecze 31. kolejki, na poniedziałek jeden, a ostatnie dwa - na wspomniany termin 13 maja. (PAP)
bia/ cegl/