21h37 CET
07/02/2026
Bramki: 1:0 Afimico Pululu (13), 1:1 Mbaye N’Diaye (31-głową), 2:1 Samed Bazdar (72), 3:1 Jesus Imaz (76), 4:1 Taras Romanczuk (90+2-głową).
Żółta kartka - Jagiellonia Białystok: Jesus Imaz, Bartosz Mazurek. Motor Lublin: Herve Matthys.
Sędzia: Patryk Gryckiewicz (Toruń). Widzów: 14 176.
Jagiellonia Białystok: Sławomir Abramowicz - Norbert Wojtuszek (82. Apostolos Konstantopoulos), Andy Pelmard, Bernardo Vital, Bartłomiej Wdowik (82. Guilherme Montoia) - Alejandro Pozo (59. Samed Bazdar), Taras Romanczuk, Bartosz Mazurek, Leiva Nahuel (59. Dawid Drachal) - Jesus Imaz (87. Leon Flach), Afimico Pululu.
Motor Lublin: Ivan Brkić - Paweł Stolarski, Marek Bartos, Herve Matthys (80. Bright Ede), Filip Luberecki - Mbaye N’Diaye, Bartosz Wolski, Sergi Samper (78. Jakub Łabojko), Ivo Rodrigues (78. Kacper Karasek), Fabio Ronaldo (68. Michał Król) - Karol Czubak (68. Renat Dadashov).
Mecz lepiej zaczęli goście, którzy już w 2. minucie mogli objąć prowadzenie. Fabio Ronaldo z lewej strony zbiegł do środka, po jego strzale z linii pola karnego piłka odbiła się od Andiego Pelmarda i po tym rykoszecie uderzyła w słupek. Pięć minut później Sławomir Abramowicz wybił na rzut rożny niezły strzał Ivo Rodriguesa.
Od tego momentu przewagę zaczęła uzyskiwać Jagiellonia, która już nie tylko utrzymywała się dłużej przy piłce, ale zaczęła zagrażać bramce Motoru. W 9. min w dobrej sytuacji znalazł się Jesus Imaz, ale jego strzał zdołał zablokować w swoim polu karnym Marek Bartos. W 13. min gospodarze objęli prowadzenie; z rzutu wolnego dośrodkował Bartłomiej Wdowik, strzał głową Imaza obronił Ivan Brkić, ale nie zdołał utrzymać piłki w rękach, a dobitka Afimico Pululu była skuteczna.
W tej fazie mecz był szybki, obie drużyny starały się konstruować akcje bramkowe. W 19. min spotkanie zostało jednak na kilka minut przerwane, gdy boisko zostało zadymione po użyciu rac na trybunie fanów Jagiellonii, a piłkarze zeszli do szatni.
Po tej wymuszonej przerwie tempo gry nieco siadło i choć to Jagiellonia dłużej miała piłkę, goście wyrównali. W 31. min po dośrodkowaniu Rodriguesa, Mbaye N’Diaye strzałem głową z bliska pokonał Abramowicza. Ten sam zawodnik powinien dać Motorowi tuż przed przerwą prowadzenie, ale jego uderzenie bramkarz Jagiellonii zdołał obronić.
Drugą połowę znowu lepiej zaczęli goście i przez kilkanaście minut mieli przewagę. W 54. min, przy niezłym strzale Bartosza Wolskiego, dobrze interweniował Abramowicz.
W 61. min Imaz z dwóch metrów uderzył nad bramką i długo kręcił głową z niedowierzaniem, że przestrzelił w takiej sytuacji. W 65. min wprowadzony po przerwie Samed Bazdar dobrze uderzył głową, ale na swojej linii bramkowej skutecznie interweniował Sergi Samper.
Gospodarze rozstrzygnęli spotkanie w ostatnim kwadransie gry. W 72. min, po akcji Imaza i Pululu, pierwszego gola w barwach Jagiellonii zdobył Bazdar. Dwie minuty później sytuacji sam na sam z bramkarzem Motoru nie wykorzystał Bartosz Mazurek, ale niedługo potem Imaz pokazał, jak należy takie sytuacje kończyć, zdobywając gola technicznym uderzeniem nad interweniującym Brkicem.
Wynik ustalił w doliczonym czasie gry kapitan Białostoczan Taras Romanczuk, trafiając głową do bramki gości.
Meczowi towarzyszyło tzw. Święto Ultry. To tradycja białostockich kibiców związana z pierwszym spotkaniem Jagiellonii u siebie w nowym roku. Kilka godzin przed meczem z Motorem fani białostockiej drużyny spotkali się w centrum miasta, by wspólnie przejść pieszo na stadion.
Przed meczem minutą ciszy uczczono pamięć tych kibiców klubu, którzy już odeszli, a piłkarze z Białegostoku zagrali w okolicznościowych, czarno-czerwonych strojach, nawiązujących do historii powstania Jagiellonii.
Robert Fiłończuk (PAP)
rof/ cegl/