19h27 CEST
27/06/2026
W ubiegłym roku na tej nawierzchni 25-letnia Raszynianka dotarła do finału turnieju w Bad Homburg, a następnie po raz pierwszy w karierze triumfowała w Wimbledonie. Rywalizację na trawie w tym roku zaczęła jednak od porażki z Amerykanką Emmą Navarro w 2. rundzie imprezy w Bad Homburg (w 1. rundzie miała wolny los).
- Oczywiście, mój sezon na trawie w 2025 roku był fantastyczny. Ale to nie jest tak, że zawsze czułam się na niej komfortowo. Tym razem nie nabrałam takiego rozpędu w Bad Homburg, jaki miałam w zeszłym roku. Czuję, że tę imprezę zacznę z zupełnie innej pozycji i dbam o to, żeby moje ambicje były skromne - powiedziała Świątek, zajmująca trzecie miejsce w światowym rankingu.
Podobnie jak liderzy zestawień Włoch Jannik Sinner i Białorusinka Aryna Sabalenka, Polka skróciła swoją konferencję do około 10 minut. To dalsza faza rozpoczętego już podczas French Open protestu tenisistów przeciwko zbyt niskim - ich zdaniem - nagrodom w turniejach wielkoszlemowych, biorąc pod uwagę dochody organizatorów z tych imprez. Protest ma trwać przez pierwszy tydzień zmagań.
Na oficjalnej stronie internetowej Wimbledonu opublikowano też materiał wideo, w którym powitano Świątek z powrotem w All England Lawn Tennis Club.
- Podróżuję w wiele miejsc, ale po zwycięstwie w ubiegłym roku tutaj czuję się jak w domu. Bardzo się cieszę, że mogę znów tego doświadczać, dzięki temu lepiej wszystko zapamiętam - mówiła w nim Polka.
- Kiedy wyszłam na balkon (aby zaprezentować trofeum - PAP), poczułam, że mogę się rozluźnić, cieszyć się tą chwilą, wchłonąć atmosferę, nastrój tego tłumu. To było wspaniałe. Prawdopodobnie był to najlepszy moment całego turnieju - dodała.
Świątek rozpocznie obronę tytułu od meczu z 81. w światowym rankingu Amerykanką Taylor Townsend. (PAP)
mm/ sab/