07h17 CEST
30/03/2026
Na oficjalny występ w jakimkolwiek spotkaniu Jagr czeka od 21 grudnia ubiegłego roku, gdy zagrał w barwach HC Kladno. Jak sam przyznaje, nie spodziewa się, że do rywalizacji wróci szybko, ale o niczym nie przesądza.
- Nic nie jest oficjalne. Nie mówię, że kończę karierę. Ale w moim wieku nie ma już większego sensu trenowanie, przygotowywanie się, poświęcanie wszystkiego dla hokeja, zwłaszcza gdy jestem na lodzie średnio przez jakieś 12 minut meczu. Do tego dochodzą podróże i wszystko inne. Mam tyle lat, że to już nie jest tego warte - powiedział Jagr w wywiadzie dla amerykańskich mediów.
W lutym, kilka dni po 54. urodzinach, przyznał, że kibice już „prawdopodobnie nie zobaczą mnie na lodzie”. Żartował, że może zmieniłby zdanie, gdyby przyszedł do niego Bóg i odmłodził go o 15 lat.
Jagr to mistrz olimpijski z Nagano (1998), dwukrotny mistrz świata (2005 i 2010) oraz dwukrotny triumfator ligi NHL (1991 i 1992). Jest jednym z 30 hokeistów w historii, którzy mogą się pochwalić triumfami w tych trzech turniejach - członków tzw. Triple Gold Club.
W tym sezonie Jagr rozegrał sześć meczów w sezonie zasadniczym czeskiej ekstraligi. W barwach HC Kladno, którego jest udziałowcem, miał jedną asystę. W poprzednim wystąpił w 39 meczach, uzyskał pięć bramek i 11 asyst.
- Nadal lubię grać w hokeja, ale nie wiem, jak długo jeszcze będę aktywną osobą, która może cieszyć się życiem. Mam 54 lata, zostało mi pewnie z 15, które zamierzam spędzić tak, jak chcę. Chodzi mi o aktywne lata, bo żyć można i 80, jeśli się ma szczęście - wyjaśnił.
Ostatniego gola w ekstralidze strzelił w lutym ubiegłego roku w wieku 52 lat, 11 miesięcy i 18 dni. Jest najstarszym strzelcem w historii rozgrywek.(PAP)
mm/ cegl/