06h47 CET
19/03/2026
„Barcelona zadaje cios w Europie” – napisał kataloński dziennik „Mundo Deportivo”. „Podopieczni Hansiego Flicka rozegrali oszałamiającą drugą połowę” – dodała gazeta „AS”. „Spektakularne zwycięstwo” – napisał z kolei kataloński „Sport”.
Lewandowski wyszedł w pierwszym składzie, wciąż nosząc maskę ochronną po kontuzji twarzy. Polski napastnik przebywał na boisku do 66. minuty i strzelił dwie bramki. To jego 108. i 109. trafienie w LM, a Newcastle było 41. klubem, któremu „Lewy” strzelił gola w tych rozgrywkach.
To historyczny wyczyn Lewandowskiego. „Gdy rozgrywki wkraczają w decydującą fazę, Polak reaguje tak, jak robił to przez całą swoją karierę: strzelając gole” – podkreślił „Sport”. Dwie bramki w środę „umacniają jego pozycję wśród gigantów tych rozgrywek” – dodała gazeta.
„Zaczął słabo. Brakowało mu precyzji i przed przerwą zmarnował świetną okazję. W drugiej połowie (…) strzelił dwa gole, celebrowane przez zdjęcie maski ochronnej; z pewnością dodadzą mu one pewności siebie” – skomentowała gazeta „Mundo Deportivo”.
„Sport” ocenił występ Polaka na „ósemkę” w 10-stopniowej skali. Według gazety „Lewy” wykonał ogromną pracę bez piłki, a jego występ to oznaka powrotu do formy, której Barcelona bardzo potrzebuje.
Na boisku w 82. minucie pojawił się również Wojciech Szczęsny, zmieniając kontuzjowanego Joana Garcię. Jego występ media określiły jako „nieoczekiwany”. „Sport” ocenił go na „siódemkę”. „Spokojny jak zwykle, odważył się nawet na kilka zwodów w polu karnym” – zauważyła gazeta w uzasadnieniu.
Jak donosi dziennik „AS”, podstawowy bramkarz „Blaugrany” może pauzować od dwóch do trzech tygodni, co oznacza, że Szczęsny znów najprawdopodobniej zagości między słupkami drużyny ze stolicy Katalonii.
W ćwierćfinale LM Barcelona zagra z Atletico Madryt, które w dwumeczu pokonało angielski Tottenham Hotspur. Pierwsze spotkanie odbędzie się w Barcelonie 7 kwietnia. Trzy dni wcześniej obie drużyny zmierzą się również w lidze na Metropolitano.
„Blaugrana” nie dala ostatnio rady podopiecznym Diego Simeone, odpadając z rozgrywek Pucharu Króla, po przegranym 0:4 pierwszym spotkaniu i niewystarczającym zwycięstwie 3:0 w rewanżu.
Z Madrytu – Marcin Furdyna (PAP)
mrf/ cegl/