06h58 CEST
26/06/2026
Remis na zakończenie zmagań w tej grupie to wynik optymalny dla reprezentacji „Trzech Koron”, pogromcy Polski w finale eliminacyjnych baraży. Skandynawowie nie tylko zapewnili sobie miejsce w 1/16 finału, ale też nie wyprzedzili w tabeli czwartkowego rywala, który w następnym meczu będzie musiał zmierzyć się z Brazylią.
Przebieg spotkania pozostawił wrażenie, że Szwedom właśnie o to chodziło od samego początku. Musieli uważać, aby nie przegrać, bo to mogłoby oznaczać odpadnięcie z turnieju, ale gdy w 56. minucie prowadzenie Japonii dał Daizen Maeda, Europejczycy błyskawicznie ruszyli do zdecydowanych ataków i już po sześciu minutach doprowadzili do remisu - efektownym uderzeniem z okolic narożnika pola karnego popisał się Anthony Elanga (62.).
Później znów działo się niewiele, choć Szwedzi „przycisnęli” nieco rywali w końcowych minutach. W doliczonym czasie Alexander Isak uderzył głową po dośrodkowaniu Yasina Ayariego z rzutu rożnego, a Zion Suzuki sparował piłkę na poprzeczkę. Chwilę wcześniej japoński bramkarz poradził sobie też z kolejną próbą Elangi.
Skandynawowie awansowali, ale stracili, być może do końca turnieju, obrońcę Isaka Hiena. Został zmieniony w 37. minucie po tym, jak upadł bez udziału rywala na murawę po niefortunnym wygięciu nogi przy próbie przecięcia dośrodkowania.
Z kolei w zespole z Azji w 75. minucie na boisku pojawił się Yuto Nagatomo. To jego pierwszy występ w tym mundialu, który pozwolił mu dołączyć do wąskiego grona piłkarzy z przynajmniej jednym rozegranym meczem pięciu edycji mistrzostw świata. Więcej mają tylko Argentyńczyk Lionel Messi i Portugalczyk Cristiano Ronaldo, dla których trwający turniej jest szóstym.
Pierwsza w grupie F Holandia trafi na Maroko, natomiast rywal Szwedów jeszcze nie jest znany.
Japonia - Szwecja 1:1 (0:0).
Bramki: dla Japonii - Daizen Maeda (56); dla Szwecji - Anthony Elanga (62).
Żółte kartki: Japonia - Shogo Taniguchi; Szwecja - Isak Hien, Viktor Gyokeres.
Sędzia: Ivan Barton (Salwador). Widzów: 70 137. (PAP)
mm/ bia/